Ochrona cywilna w Niemczech? Prasa nie zostawia suchej nitki

Bundeswehra inwestuje miliardy w zbrojenia, ale w dziedzinie ochrony ludności cywilnej zmiany nie postępują. Brakuje schronów, kadry i pieniędzy – pisze "Sueddeutsche Zeitung".

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz z wizyt? w Polsce
Fot. Wojciech Olkusnik/East News, 07.05.2025. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz z wizyta w Polsce. Spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem w KPRM.
N/z: Friedrich Merz
Wojciech OlkusnikNiemiecka prasa o ochronie cywilnej. "Brakuje schronów". Na zdjęciu kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Źródło zdjęć: © EAST_NEWS | Wojciech Olkusnik
Katarzyna Staszko

Niemiecka armia zbroi się na potęgę na wypadek wojny, pisze w środę (30 lipca) dziennik "Sueddetusche Zeitung" ("SZ"), wyliczając kosztowne inwestycje Bundeswehry na najbliższe lata. Przygotowania do ewentualnej sytuacji nadzwyczajnej trwają również w Niemieckim Czerwonym Krzyżu.

"W przeciwieństwie do Bundeswehry, do tej pory otrzymano jednak niewiele dodatkowych pieniędzy" - czytamy. Jak powiedział "SZ" sekretarz generalny organizacji, Chrisian Reuter, "W razie kryzysu ludność nie będzie właściwie chroniona. Czasy zmian w ochronie cywilnej jeszcze nie nadeszły".

Według Christiana Reutera państwo w razie sytuacji kryzysowej musi zapewnić zakwaterowanie i opiekę jednemu do dwóch proc. populacji, czyli od 800 tysięcy do 1,6 miliona osób. Dotąd może zapewnić to jedynie kilkudziesięciu tysiącom osób.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Śmiszek broni Bodnara. "Bardzo mocny kręgosłup"

"Gdziekolwiek spojrzeć, brakuje funkcjonujących schronów, zaopatrzenia na wypadek kryzysu, miejsc w szpitalach i leków, takich jak antybiotyki. Gdzie są zasoby, aby pomóc obywatelom w kryzysie? W większości przypadków ich nie mamy" – mówi Reuter "SZ".

Bez szans na szybką zmianę

Co więcej, jak czytamy, w najbliższym czasie nie zanosi się na zmianę. Na obecny rok zaplanowano połowę z potrzebnej kwoty 2,5 miliarda euro. "Sueddeutsche Zeitung" podkreśla, że najważniejszy jest czas, a tego nie ma wiele.

"Rosja mogłaby być w stanie zaatakować terytorium NATO już w 2029 roku. W przypadku napaści na jeden z krajów Sojuszu Niemcy pełniłyby funkcję centrum logistycznego. Wojska międzynarodowe zostałyby przeniesione przez Republikę Federalną na ewentualny front w Europie Wschodniej. Niemcy stałyby się centrum rozmieszczenia i logistyki, a zatem potencjalnie również celem dalekosiężnych rosyjskich ataków rakietowych" – czytamy.

Jak twierdzi sekretarz generalny Niemieckiego Czerwonego Krzyża system opieki zdrowotnej w Niemczech już teraz, w normalnych okolicznościach jest w trudnej sytuacji. "Jesteśmy kompletnie nieprzygotowani na poważny kryzys. Jak dotąd nie braliśmy go pod uwagę" – mówi w "SZ".

Reuter podkreśla, że w sytuacji kryzysowej zadania mogą ulec zmianie. Obecnie, w przypadku katastrof naturalnych wojsko udziela wsparcia pracownikom obrony cywilnej, zarówno pod względem personelu, jak i sprzętu. W przypadku wojny w Europie, byłoby na odwrót: "Pracownicy obrony cywilnej musieliby wówczas wspierać Bundeswehrę, np. w transporcie rannych" – pisze dziennik.

Niedobór schronów i kadry

Niemiecki Czerwony Krzyż, mimo ograniczonego budżetu, stara się kształcić kadrę. Obecnie szkoleniom podlega 2 tysiące pielęgniarek, lekarzy i techników na wypadek wojny i innych kryzysów. Mają oni być gotowi do 2029 roku – informuje gazeta.

Czerwony Krzyż wskazuje również na niedobór dostępu do bezpiecznego zakwaterowania. Jak podaje "SZ", z dwóch tysięcy bunkrów i schronów, które istniały w okresie zimnej wojny, przetrwało zaledwie 580. "Jednakże ani jeden z nich nie jest gotowy do użytku" – czytamy.

Zdaniem Christiana Reutera Niemcy powinny zastanowić się, jak szybko można przekształcić podziemne parkingi i stacje metra w schrony. "Sytuacja na Ukrainie pokazuje, że taka oferta jest bardzo skuteczna" – pisze "SZ.

Kraje bałtyckie wzmacniają granice z Rosją

Dziennik przypomina, że obecny rząd Niemiec stworzył wprawdzie możliwości zwiększenia wydatków na ochronę cywilną. W tym celu zawiesił tzw. kotwicę zadłużeniową na cele związane z bezpieczeństwem. Mimo to dotąd niewiele się dzieje. Jako przykład "Sueddetusche Zeitung" podaje brak decyzji dotyczących tzw. mobilnych miast namiotowych. Mogą one pomieścić nawet 5 tysięcy osób i wyposażone są w zaplecze ratunkowe i sanitarne, internet czy kuchnię.

Mimo iż już poprzednie rządy Niemiec zapowiadały zakup dziesięciu takich namiotowych miast, do dziś do Czerwonego Krzyża trafił tylko jeden taki pakiet i połowa do innej organizacji. Innych nabytków nawet jeszcze nie zaplanowano – podsumowuje "SZ".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Znów wyją syreny w Kijowie. Alert w kilku obwodach
Znów wyją syreny w Kijowie. Alert w kilku obwodach
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Wyniki Lotto 29.11.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 29.11.2025 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wenezuela odpowiada Trumpowi. "Kolonialna groźba”
Wenezuela odpowiada Trumpowi. "Kolonialna groźba”
Ostrzeżenia przed gęstą mgłą w Polsce. IMGW alarmuje
Ostrzeżenia przed gęstą mgłą w Polsce. IMGW alarmuje
Spotkanie Zełenskiego i Macrona. Porozmawiają o trwałym pokoju
Spotkanie Zełenskiego i Macrona. Porozmawiają o trwałym pokoju
Rozmowy pokojowe. "WSJ": Rosja i USA mają plany biznesowe
Rozmowy pokojowe. "WSJ": Rosja i USA mają plany biznesowe
Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Sikorski skieruje list do Nawrockiego. Chce "uświadomić"
Rosja wysyła ich na front. Nazywają ich "wielbłądami"
Rosja wysyła ich na front. Nazywają ich "wielbłądami"
Dramat w Strefie Gazy. Już 70 tysięcy ofiar wojny
Dramat w Strefie Gazy. Już 70 tysięcy ofiar wojny
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości