Trwa ładowanie...
d1qtib5
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Niemiecka minister obrony za uznaniem wartości potencjału NATO

W trakcie wtorkowej wizyty w Estonii minister obrony Niemiec zadeklarowała, że nikt nie powinien zbyt nisko oceniać zdolności bojowej sił szybkiego reagowania NATO. Wyszła w ten sposób naprzeciw obawom swych gospodarzy przed militarną ekspansją Rosji.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Żołnierze NATO
Żołnierze NATO (Fotolia)
d1qtib5

- Oczywiście kwestia szybkości oraz adekwatnej odpowiedzi na potencjalne zagrożenia odgrywa dużą rolę i mogę tylko zarekomendować, by potencjał reagowania NATO nie był niedoceniany. Jest on wysoki - powiedziała Ursula von der Leyen dziennikarzom w Tallinie.

- Okazaliśmy konieczną zdolność dostosowania się i jest to także reakcja na szybkie ćwiczenia, jakie widzieliśmy po drugiej stronie granicy - dodała niemiecka minister, przypominając o planach rozbudowy przedsięwzięć obronnych i stworzenia nowych sił szybkiego reagowania NATO w formie tak zwanej szpicy o liczebności 5 tys. żołnierzy.

Rosja kontra NATO

d1qtib5

Von der Leyen odpowiedziała w ten sposób na pytanie, jak ocenia niedawny komentarz prezydenta Estonii Toomasa Hendrika Ilvesa, że podczas gdy NATO potrzebowałoby tygodnia na rozmieszczenie wojsk w państwach bałtyckich, to "nasz sąsiad" - czyli Rosja - dowiódł w trakcie ćwiczeń "zasadniczo natychmiastowej" szybkości własnych uderzeń. - Byliby tutaj i zajęliby nas w cztery godziny - powiedział Ilves w opublikowanym w ubiegły weekend wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "Daily Telegraph".

Jak przypomina Reuters, szpica NATO nie osiągnie pełnej gotowości operacyjnej przed rokiem 2016 lub nawet 2017, a Sojusz skupia się obecnie na swych istniejących siłach szybkiego reagowania, które w bieżącym roku tworzą kontyngenty z Niemiec, Holandii i Norwegii.

Kraje bałtyckie: chcemy więcej wojsk

Po spotkaniu z von der Leyen estoński premier Taavi Roivas wystąpił z postulatem ciągłego stacjonowania w krajach bałtyckich wojsk europejskich państw NATO pod niemieckim dowództwem. - Estonia jest zdania, że mogłaby zaistnieć trwała obecność europejskich sojuszników w Estonii i regionie bałtyckim pod dowództwem Niemiec - powiedział, zaznaczając, że w obliczu zmienionej sytuacji w dziedzinie bezpieczeństwa w Europie wojska państw europejskich mogłyby stacjonować w krajach bałtyckich obok wojsk USA.

d1qtib5

Von der Leyen nie skomentowała tego żądania, deklarując tylko, że Estonia może liczyć na solidarność ze strony Niemiec. - Chciałabym państwa przede wszystkim zapewnić, że bardzo poważnie traktujemy troski i świadomość zagrożenia Estonii. Wasze troski są także naszymi troskami - podkreśliła niemiecka minister.

Zobacz również: Amerykańskie myśliwce u granic Rosji

d1qtib5

Podziel się opinią

Share

d1qtib5

d1qtib5
Więcej tematów