Niechciany pacjent


Jedenastoletni Wojtek z Poznania przebywa na oddziale rehabilitacyjnym Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie. Rodzice walczą o przeniesienie dziecka do któregoś z poznańskich szpitali. Bezskutecznie.

Obraz

Matka opiekuje się chłopcem przez całą dobę. Wykorzystała zaległy i tegoroczny urlop, by nie opuszczać syna. W Poznaniu chłopiec miałby nie tylko specjalistyczną rehabilitację, ale też byłby blisko rodziny, która mogłaby pełnić przy nim na zmianę dyżury.

– Zaczynają mi się kończyć pieniądze, które muszę przeznaczać na swój pobyt – mówi Grażyna Tomczak, matka chorego chłopca.

Tragiczna wycieczka

Wojtek, uczeń piątej klasy Szkoły Podstawowej nr 26 na poznańskim Łazarzu, w połowie maja pojechał z rodzicami na wycieczkę do Lichenia. Nie dojechał. Podczas krótkiego postoju w lesie tuż przed Koninem, chłopiec, przebiegając przez jezdnię, wpadł pod samochód. Przewieziono go do szpitala w Koninie, gdzie przez trzy tygodnie przebywał na oddziale intensywnej terapii.

– Przeszedł pomyślnie operację chirurgiczną – relacjonuje babcia Anna Tomiak. – Później trafił na oddział rehabilitacyjny. Problem w tym, że dziecko cały czas nie jest w pełni przytomne.

Mówi też, że jej córka, a matka Wojtka jest wyczerpana psychicznie i fizycznie siedmiotygodniową opieką nad jedynym synem, ale nie chce go zostawić nawet na chwilę.

– W Poznaniu syn miałby kontakt z z babcią i dziadkiem – przyznaje Grażyna Tomczak. – A to jest trudne. Dziadek może raz przyjechać do Konina i to wszystko. W Poznaniu mieliby szansę na codzienny kontakt.

Odmówili pomocy

Grażyna Tomczak rozmawiała w wielkopolskim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie przenosin syna do szpitala w Poznaniu.

– Zostałam przyjęta, obiecano mi pomóc. W ubiegły poniedziałek wysłałam pismo, aby NFZ sfinansował przewiezienie i pobyt syna w szpitalu w Poznaniu. Kiedy Wojtek trafił do szpitala, nie myślałam nawet o przenosinach, jego stan był poważny – relacjonuje matka. – Kiedy był już na oddziale chirurgicznym, zaczęłam starania. Pomagali mi nawet konińscy lekarze. Jednak wszystkie szpitale w Poznaniu odmówiły pomocy.

Zdziwienia nie ukrywali lekarze z Konina, gdyż często dzieci z innych miejscowości były przewożone do ich placówek. Obiecali nawet transport na koszt szpitala.

Do starań włączyła się także babcia chłopca.
– W szpitalu przy ul. 28 Czerwca 1956 usłyszałam, że nie ma wolnych miejsc – mówi Anna Tomiak. – W innych powiedziano mi, że mogą przyjąć dziecko, ale pod warunkiem, że zostanie zabrane przez rodziców po pięciu dniach pobytu.

Parafianie nie szczędzą

Ewa Garasz, nauczycielka Wojtka, o tragedii dowiedziała, gdy chłopiec nie stawił się szkolnej wycieczce.
– Bez zastanowienia podjęliśmy w szkole decyzję o zorganizowaniu pomocy dla chłopca – przyznaje. – Czeka go długa i kosztowana rehabilitacja, na bieżąco potrzebuje np. pampersów.

Nauczyciele zyskali przychylność proboszcza parafii św. Anny, który obiecał, że podczas niedzielnej mszy najpierw przedstawi sytuację chłopca i ogłosi zbiórkę na kolejną niedzielę.
- Przecież nie każdy nosi gotówkę do kościoła, a tak, ci co chcieli pomóc, mogli zabrać na mszę trochę więcej pieniędzy niż zwykle – dodaje nauczycielka.

I okazało się, że ostatniej niedzieli udało się zebrać aż 1900 zł. Pieniądze wczoraj przekazano babci Wojtka. Choć rodzice chłopca nie otrzymali jeszcze odpowiedzi z NFZ, dziennikarce "Gazety Poznańskiej" udało się dowiedzieć, że pomocy z Funduszu Zdrowia nie otrzymają, bo sprawa nie leży w jego gestii. Po co więc obietnice?

Bernadeta Ignasiak rzecznik prasowy wielkopolskiego oddziału NFZ

To jest rozmowa między szpitalami i lekarzami prowadzącymi leczenie dziecka. NFZ - zgodnie z umowami - będzie płacił tej placówce, gdzie dziecko jest leczone. Nie wyrażamy zgody na przenosiny, bo nie my, lecz szpitale o tym decydują.

Anna Dolska

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Rocznica ataku na Ukrainę. Estonia zdecydowała ws. Rosji
Rocznica ataku na Ukrainę. Estonia zdecydowała ws. Rosji
Ogień pojawił się w bloku w środku nocy. Są ofiary
Ogień pojawił się w bloku w środku nocy. Są ofiary
Natychmiastowe deportacje. Niemal stu cudzoziemców z nakazem wyjazdu
Natychmiastowe deportacje. Niemal stu cudzoziemców z nakazem wyjazdu
Nepotyzm w AfD. Wiceszef partii przyznaje: "Przypadków jest więcej"
Nepotyzm w AfD. Wiceszef partii przyznaje: "Przypadków jest więcej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Joanna Kluzik-Rostkowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu jest Joanna Kluzik-Rostkowska
Odwołane loty, tysiące odbiorców bez prądu. Żywioł paraliżuje USA
Odwołane loty, tysiące odbiorców bez prądu. Żywioł paraliżuje USA
Polacy za członkostwem Ukrainy w UE? Tak, ale pod pewnymi warunkami
Polacy za członkostwem Ukrainy w UE? Tak, ale pod pewnymi warunkami
El Mencho nie żyje. Ale to nie koniec. Reszta bossów wciąż na wolności
El Mencho nie żyje. Ale to nie koniec. Reszta bossów wciąż na wolności
Rozłam w Polsce 2050. Nieoficjalnie: Centrum planuje kolejny ruch
Rozłam w Polsce 2050. Nieoficjalnie: Centrum planuje kolejny ruch
Działo się w nocy. USA blokują oddanie wysp. Baza do ataku na Iran?
Działo się w nocy. USA blokują oddanie wysp. Baza do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ