Niebezpieczne e-maile

W Internecie wcale nie jesteśmy anonimowi ani bezkarni. Przekonał się o tym Mariusz Gronkiewicz, który stracił pracę, gdy z jego skrzynki pocztowej rozesłany został obraźliwy e-mail. Niecenzuralne internetowe przesyłki mogą zaszkodzić - pisze dziennik "Słowo Polskie - Gazeta Wrocławska".

Obraz
Źródło zdjęć: © SP/GW

Elektroniczny list dotyczył osób z kierownictwa jednego ze zgorzeleckich hipermarketów, w którym Mariusz Gronkiewicz był szefem działu. Autor maila, używając niewybrednych słów, komentował ich pracę, zachowanie i kariery. Przesyłka została wysłana do kilku osób, w tym do pracowników firmy. Stała się także oficjalnym powodem rozwiązania z kierownikiem umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym.

Tylko pretekst

– Owszem, ten mail został wysłany z mojego adresu internetowego, ale nie przypominam sobie, żebym to ja go wysyłał– mówi pan Mariusz. W jego ocenie, nawet jeśli zawiera kontrowersyjne treści, to jest jedynie prywatną korespondencją, która w żaden sposób nie powinna o Pzostać upubliczniona, a tym bardziej stanowić powód do wyrzucenia z pracy. Dlatego właśnie złożył w zgorzeleckim sądzie pozew o przywrócenie do pracy. We wtorek odbyła się druga rozprawa w tej nietypowej sprawie. Pan Mariusz uważa, że mail to tylko pretekst, a prawdziwym powodem jego zwolnienia jest fakt, że założył w hipermarkecie związki zawodowe.

Ciężkie naruszenie

Joanna Kopeć, obecna dyrektor sklepu, w sprawie byłego kierownika i maila wypowiadać się nie chce. Zresztą, kiedy do całej sprawy doszło, szefowała zupełnie inna osoba. Odsyła do centrali w Warszawie. Agnieszka Łukiewicz-Stachera, rzecznik prasowa firmy, absolutnie jednak wyklucza powody inne niż e-mail. – Nie jest prawdą, jakoby ten pan został zwolniony z powodu założenia organizacji związkowej – zaznacza. –_ Rozwiązanie umowy nastąpiło z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, a bezpośrednią przyczyną było wysłanie obraźliwego maila_– kwituje.

Ważne, kto wysłał

Prawnik Ryszard Pietras nie ma wątpliwości, że wysłanie takiego listu na temat przełożonych może być powodem rozwiązania stosunku pracy, nawet jeśli wiadomość pochodziła z prywatnego komputera i prywatnego konta pocztowego. – Jeśli w liście są obraźliwe epitety i wulgaryzmy, można uznać, że doszło do ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, bo przecież do tych obowiązków należy lojalność i wymóg zachowania zasad współżycia społecznego. Osobiście bardziej przychylałbym się jednak do rozwiązania umowy za wypowiedzeniem. Za to dodatkowo, jeśli ktoś poczuł się urażony, może wystąpić do sądu o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych – uważa prawnik. Jego zdaniem, przy tego rodzaju sytuacjach niezwykle ważne jest jednak udowodnienie, kto wysłał obraźliwego maila, bo samo wskazanie, że odbyło się to z jakiegoś adresu internetowego, może się okazać dla sądu niewystarczające.

Głośny był niedawno przypadek emeryta z Elbląga, który w prokuraturze musiał się tłumaczyć z tego, że w swojej poczcie internetowej rozsyłał niewybredne dowcipy o prezydencie Lechu Kaczyńskim. Oba te przykłady, kierownika i emeryta pokazują, że internet to nasze dobrodziejstwo, ale i przekleństwo. Wielu z nas wysyła przecież setki, bywa że niezbyt mądrych maili do znajomych. W tym kontekście zupełnie nowego znaczenia nabiera stare powiedzenie: Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami sobie poradzę.

Czy powinno się zwalniać pracownika, który rozsyła niepochlebne e-maile o swoim pracodawcy?

Katarzyna Nowicka, licealistka z Jeleniej Góry
– Uważam, że w takim przypadku szef nie powinien zwalniać pracownika. Tym bardziej, jeśli informacje są rozsyłane z prywatnej skrzynki pocztowej. To nie w porządku wobec załogi.

Mariusz Borycki, licealista z Pieńska
– Myślę, że skoro podwładny źle myśli o swoim pracodawcy, to coś jest na rzeczy. Konflikt trzeba rozwiązać inaczej, a nie zwalniając takiego człowieka. Utrata pracy to zbyt wysoka kara.

Andrzej Kunicki, pracownik budowlany z Jeleniej Góry
– Każdy ma prawo wyrażać opinię o swoim szefie. Żyjemy w państwie, gdzie jest coś takiego, jak wolność słowa. To niedorzeczne, żeby od razu zwalniać pracownika, za to, że ujawnił co myśli.

Michał Guzy, student z Jeleniej Góry
– Moim zdaniem nie należy karać w taki sposób pracowników. To raczej jest zwykła zemsta. Uważam, że wystarczyłoby upomnienie i próba rozwiązania niewłaściwych relacji w zakładzie pracy.

Magdalena Gawrońska, studentka z Jeleniej Góry – Jeśli pracodawca wywiera presję na pracownikach, to przecież mają oni prawo do powiedzenia, co myślą. W takich przypadkach potrzebna jest rozmowa, która może zmienić sytuację na lepszą.

Janusz Pawul, (WIK)

Wybrane dla Ciebie
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja