"Nie wierzę". Trump wprost o ataku na rezydencję Putina
- Nie wierzę, że ten atak miał miejsce - powiedział Donald Trump na pokładzie Air Force One. Amerykański prezydent odniósł się w ten sposób do rzekomego ukraińskiego uderzenia w rezydencję Władimira Putina w obwodzie nowogrodzkim.
Najważniejsze informacje:
- Donald Trump zdementował rosyjskie twierdzenia o ukraińskim ataku.
- Rosja oskarża Ukrainę o nalot na rezydencję Putina.
Amerykański prezydent Donald Trump stanowczo odrzuca oskarżenia o rzekomym ataku Ukrainy na rezydencję Władimira Putina. Podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One powiedział, że nie wierzy, aby doszło do takiego uderzenia. Stwierdził, że w regionie mogło się coś wydarzyć, ale według niego, nie miało to związku z rezydencją Putina.
Rosja oskarża Ukrainę
Rosja oskarżyła Ukrainę o próbę ataku na posiadłość Putina w obwodzie nowogrodzkim. Uderzenie miało zostać przeprowadzone z wykorzystaniem 91 dronów dalekiego zasięgu. Moskwie ten incydent posłużył za powód do zapowiedzi zaostrzenia swojego stanowiska w rozmowach z USA na temat zakończenia wojny w Ukrainie.
- Nie wierzę, że ten atak miał miejsce - powiedział Trump.
Jak podało wcześniej "The Wall Street Journal", atak zanegowały także amerykańskie agencje wywiadowcze.
Rosja nie ustaje jednak w przekonywaniu USA. Kilka dni temu Moskwa miała przekazać dane "potwierdzające" operację Kijowa.