Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) pojawił się nieprzyjemny zapach, natomiast, wbrew pierwszym doniesieniom, nie było dymu - poinformowała amerykańska agencja kosmiczna NASA.
Sytuacja jest stabilna. Załogę poproszono o założenie kombinezonów ochronnych - powiedział rzecznik NASA Kelly Humphries. - Nie było dymu. Pierwsze doniesienia mówiły o dymie, ale okazało się, że była to para.
Humphries dodał, że nietypowy zapach, który pojawił się na stacji, spowodował włączenie się alarmu przeciwpożarowego.