"Nie było zakazu fotografowania prezydenta w teatrze"
Nie chcę żeby sprawa z BOR przyćmiła uroczystość, powiem więc tak: zakaz zdjęć w sali im. Bogusławskiego wydała dyrekcja Teatru Narodowego - powiedziała Anna Pękala, kierownik działu promocji Teatru Narodowego, dwie godziny po burzy jaka rozpętała się, gdy "Gazeta Stołeczna" napisała, że na uroczyste obchody 40. rocznicy ostatniego publicznego spektaklu "Dziadów" Kazimierza Dejmka w Teatrze Narodowym, nie będą wpuszczeni fotoreporterzy. O sprawie napisał portal Gazeta.pl.
30.01.2008 | aktual.: 30.01.2008 20:44
Jak od pracowników teatru dowiedziała się "Gazeta Stołeczna" embargo nałożył BOR. Przed wejściem do Narodowego miały stanąć cztery bramki do wykrywania metalu i funkcjonariusze z psami.
Godzinę po podaniu przez gazetę informacji o zakazie fotografowania Kancelaria Prezydenta przysłała oświadczenie, w którym pisze, że informacje o zakazie fotografowania są nieprawdziwe. - Nikt z Kancelarii Prezydenta RP, ani z oficerów ochrony Prezydenta RP nie wydawał takich dyspozycji. Co więcej, Biuro Ochrony Rządu nie decyduje o zakresie obsługi medialnej wydarzeń z udziałem głowy państwa - napisano w oświadczeniu.
Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz powiedział, że z tego co ustalił na zamknięciu uroczystości przed fotoreporterami zależało organizatorom, a nie ochronie prezydenta RP: Kreowanie wizerunku głowy państwa to zadanie Kancelarii Prezydenta, a nie BOR. Odpowiadamy za bezpieczeństwo osób, które chronimy. Nie zakładaliśmy tego embarga.