"Nie będzie śledztwa ws. relacji agent CBA - Sawicka"
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie widzi potrzeby badania w osobnym śledztwie relacji między funkcjonariuszem CBA a byłą posłanką PO Beatą Sawicką, która sugeruje, że będąc przez niego rozpracowywana, nawiązała z nim bardziej osobiste relacje.
18.10.2007 | aktual.: 18.10.2007 12:24
Po tej środowej wypowiedzi Sawickiej, według której podający się za biznesmena funkcjonariusz CBA obdarowywał ją upominkami, ona zaś uległa jego urokowi osobistemu, niektórzy prawnicy i politycy uznali, że prokuratura powinna to zbadać w kontekście przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza CBA.
W czwartek Ziobro, który uczestniczy w konferencji naukowej na temat konfiskaty majątku jako środka walki z przestępczością zorganizowaną, powiedział dziennikarzom, że sugestie o niewłaściwych relacjach Sawickiej z funkcjonariuszem CBA pochodzą tylko od niej samej i są formą jej obrony. Dlatego nie widzi potrzeby, by badać to w śledztwie. Oświadczył ponadto, że jego odpowiedzialnością jest ujawnienie przez CBA materiałów z postępowania, co było zgodne z prawem.
We wtorek CBA ujawniło nagranie operacyjne, mające dowodzić, że posłanka Beata Sawicka wzięła łapówkę. Sawicka została zatrzymana przez Biuro w momencie przyjmowania łapówki w zamian za pomoc w ustawieniu przetargu na zakup działki na Helu. Z przedstawionych we wtorek nagrań wynika, że liczyła ona także na robienie interesów w związku ze spodziewaną przez nią po wyborach prywatyzacją w służbie zdrowia. B. posłanka PO, po ujawnieniu nagrania mającego dowodzić, że dopuściła się korupcji, płacząc błagała w środę szefa CBA, "aby jej nie linczował publicznie".