Nawrocki popiera Tuska ws. Iranu? Rzecznik prezydenta nie chce przyznać
Podczas rozmowy w programie Tłit Wirtualnej Polski rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz stwierdził, że Polska nie musi obawiać się konsekwencji po odmowie pomocy USA w Iranie. Leśkiewicz nie chciał jednak wyraźnie przyznać, czy prezydent popiera decyzję premiera Donalda Tuska w tej sprawie.
Wojna USA i Izraela z Iranem trwa już trzeci tydzień, a głównym problemem Stanów Zjednoczonych stała się blokada – kluczowej dla światowego transportu ropy – Cieśniny Ormuz. Prezydent USA Donald Trump apelował do sojuszników o wysłanie do niej okrętów, ale wielu z nich – w tym premier Donald Tusk – odmówiło. W odpowiedzi Trump stwierdził, że NATO popełniło głupi błąd, odmawiając pomocy Stanom Zjednoczonym, które to zapamiętają.
O sytuację został zapytany rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz. Nie był on jednak skory do zajęcia jednoznacznego stanowiska ws. tego, czy Tusk podjął dobrą decyzję. Podkreślił, że "była to decyzja premiera Donalda Tuska", po czym unikał odpowiedzi, twierdząc, że niektóre "kwestie dotyczące dyplomacji nie powinny być przedmiotem otwartej dyskusji publicznej".
– Pan prezydent jest w bardzo dobrych relacjach z panem prezydentem Donaldem Trumpem i niedługo, mam nadzieję, dojdzie do ich kolejnego spotkania – oświadczył rzecznik, twierdząc, że Polska nie musi obawiać się konsekwencji w związku z decyzją premiera. – Ta prośba nie została skierowana do Rzeczpospolitej. To była ogólna prośba prezydenta Donalda Trumpa – stwierdził. – Jak widać, nie spotkała się z większym zainteresowaniem – dodał.
Rzecznik stwierdził, że ze względu na ceny paliw kluczowe jest, aby statki znowu zaczęły pływać przez Cieśninę Ormuz. – Stany Zjednoczone i Izrael prowadzą operacje na Bliskim Wschodzie. Ta operacja z dużymi sukcesami toczy się od kilkunastu dni. Udało się zniszczyć kilkaset wyrzutni rakietowych. Udało się sparaliżować system obronny – podkreślał na koniec rozmowy.