Nawrocki pójdzie w Marszu Niepodległości. Opublikował nagranie
Prezydent Karol Nawrocki w opublikowanym w sobotę nagraniu zachęca do licznego udziału w Marszu Niepodległości 11 listopada w Warszawie. W mediach społecznościowych pojawiły się podobne głosy z prawej strony sceny politycznej.
Co musisz wiedzieć?
- Marsz Niepodległości przejdzie 11 listopada stałą trasą w Warszawie.
- Prezydent Karol Nawrocki wezwał do licznego udziału i podkreślił jedność Polaków.
- Wydarzenie rozpocznie się modlitwą o godz. 13.00 na rondzie Dmowskiego.
Prezydent Karol Nawrocki opublikował w sobotę nagranie na X, w którym zachęca do wspólnego świętowania 11 listopada w Warszawie. Wideo ilustrują zdjęcia z poprzednich edycji, a wpis podpisano: "Do zobaczenia na Marszu Niepodległości!".
- Spotkajmy się wszyscy, jak co roku, 11 listopada, na Marszu Niepodległości w Warszawie. Do zobaczenia - apeluje w nagraniu prezydent.
Pałac zabiera głos ws. głośnej afery. "Sprawa PiS, a nie prezydenta"
Jak wygląda program Marszu Niepodległości w Warszawie?
Marsz wystartuje o godz. 13.00 modlitwą na rondzie Dmowskiego. O godz. 14.00 przewidziano oficjalne otwarcie i wspólne odśpiewanie hymnu. Następnie uczestnicy przejdą Alejami Jerozolimskimi i mostem Poniatowskiego na błonia Stadionu Narodowego. To stała trasa z ostatnich lat.
Nawrocki wskazał, że wydarzenie co roku gromadzi tysiące osób. - Z całego kraju do stolicy przybywają polscy patrioci, by z biało-czerwoną w dłoni świętować niepodległość oraz pokazać swoją jedność i miłość do ojczyzny - ponad wszelkimi podziałami - podkreślił.
Tegorocznym mottem jest "Jeden naród - silna Polska". - To świetna okazja, abyśmy całemu światu dali pozytywny sygnał, że Polacy są zjednoczeni, dumni i zdeterminowani, by budować wielką Polskę - powiedział prezydent.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. "Pójdźmy razem w Marszu Niepodległości!" - napisał Sławomir Mentzen.
"Piętnaście lat temu, gdy organizowaliśmy pierwszy Marsz Niepodległości, ówczesne władze z prezydentem i premierem na czele próbowały przez kolejne lata zwalczać polskich patriotów. Nie przypuszczałem wtedy, że nadejdzie czas, gdy głowa państwa pójdzie ramię w ramię z nami" - zareagował Witold Tumanowicz z Konfederacji.