Naukowcy sięgają 23 mln lat wstecz. Co przyniesie globalne ocieplenie?
Międzynarodowy zespół naukowców wykonał najgłębszy jak dotąd odwiert na Antarktydzie, docierając do osadów sprzed ok. 23 mln lat. Zebrane materiały mają pomóc lepiej ocenić, jak lądolód reagował na globalne ocieplenie i co to znaczy dla przyszłego poziomu mórz.
Najważniejsze informacje:
- Najgłębszy antarktyczny odwiert wykonano na Crary Ice Rise, ponad 700 km od najbliższej bazy.
- Przewiercono 523 m lodu i 228 m skał, pozyskując osady liczące ok. 23 mln lat.
- Dane z projektu SWAIS2C mają pomóc określić próg ocieplenia prowadzący do zaniku lodu Antarktydy Zachodniej.
Zespół badaczy przewiercił się przez 523 metry lodu i 228 metrów materiału skalnego, docierając do wyjątkowo starych osadów. Próbkę pobrano na wzniesieniu Crary Ice Rise w południowo-środkowej części Szelfu Lodowego Rossa. To teren odległy o ponad 700 km od najbliższej stacji, co podkreśla skalę logistyczną przedsięwzięcia. Pozyskany materiał liczy ok. 23 mln lat i ma dać odpowiedź, jak w przeszłości topniała pokrywa lodowa.
– Wykonując odwierty mamy szansę wykorzystać dane spod lodu, cofnąć się w czasie niczym wehikuł czasu. Im dalej schodzimy pod ziemię, tym bardziej możemy cofać się w czasie – powiedziała w rozmowie z agencją prasową Reuters Tina van de Flierdt z Imperial College London, koordynatorka naukowa projektu.
Celem projektu SWAIS2C jest sprawdzenie, jak lądolód Antarktydy Zachodniej reagował na globalne ocieplenie o 2 stopnie Celsjusza. Naukowcy liczą, że sekwencje osadów pokażą, kiedy i w jakich warunkach dochodziło do cofania się lodu. To ma przełożyć się na lepsze prognozy przyszłych zmian i ryzyka wzrostu poziomu mórz.
– Miejsce, z którego pobraliśmy rdzeń, znajduje się bardzo daleko w głębi lądu, kilkaset kilometrów od oceanu. Mamy więc nadzieję, że uda nam się dokładnie określić, o ile musi wzrosnąć średnia temperatura na świecie, aby lód się stopił i zniknął – powiedział agencji Reuters Jim Marschalek, adiunkt w Imperial College London.
Jak wskazują badacze, satelity od dekad rejestrują przyspieszony ubytek masy lodu – wszystko w związku z działalnością człowieka, która powoduje globalne ocieplenie. Nie jest jednak jasne, przy jakim dokładnie wzroście temperatury może dojść do pełnej utraty części pokrywy. Antarktyda Zachodnia zawiera tyle lodu, że jej całkowite roztopienie podniosłoby globalny poziom mórz o 4-5 metrów. Dlatego wyniki wierceń mają znaczenie dla planowania adaptacji na wybrzeżach.
Źródło: TVN 24 / Reuters