Trwa ładowanie...
d2nzi2g
Napastnik zaatakował i ranił ambasadora USA. Korea Płn.: zasłużona kara
x-news/TVN 24

Napastnik zaatakował i ranił ambasadora USA. Korea Płn.: zasłużona kara

Zarzut usiłowania morderstwa usłyszał 55-letni obywatel Korei Południowej Kim Ki-jong, który w czwartek w Seulu zaatakował nożem i ciężko zranił ambasadora USA w tym kraju Marka Lipperta. Dyplomata przebywa w szpitalu; założono mu na twarz 80 szwów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d2nzi2g

Południowokoreańska policja poinformowała w piątek, że napastnikowi postawiono zarzut usiłowania zabójstwa. Obecnie prowadzone jest intensywne śledztwo, mające wyjaśnić motyw sprawcy oraz jego powiązania.

Amerykański dyplomata przebywa obecnie w szpitalu w Seulu; jego życiu obecnie nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.

d2nzi2g

Ambasador USA w Korei Południowej Mark Lippert został zaatakowany i zraniony przez uzbrojonego napastnika. Jak poinformowały południowokoreańskie media, dyplomata odniósł obrażenia głowy, ale jego życie nie jest zagrożone.

Do ataku doszło rano w siedzibie Instytutu Kultury w centrum Seulu, gdzie podczas śniadania Lippert miał wygłosić prelekcję. Według południowokoreańskich mediów dyplomata został ranny w głowę i ramię.

Napastnik, jak się okazało 55-letni obywatel Korei Południowej, zaatakował Lipperta ostrym przedmiotem; według niektórych mediów był to nóż z długim ostrzem, według innych - była to żyletka.

Mężczyzna chciał zjednoczenia obu państw koreańskich

d2nzi2g

- Ten człowiek nagle wyłonił się z grona publiczności, gdy śniadanie się zaczęło. Ludzie próbowali go zatrzymać, ale wszystko działo się zbyt szybko - powiedział jeden ze świadków. Podczas ataku napastnik wykrzykiwał m.in., że oba państwa koreańskie powinny się zjednoczyć.

Południowokoreańskie radio KBS podało, że mężczyzna protestował także przeciwko wspólnym amerykańsko-południowokoreańskim manewrom wojskowym, które rozpoczęły się w poniedziałek. Napastnik został szybko obezwładniony i aresztowany.

Wydarzenie skomentowała północnokoreańska agencja prasowa KCNA, która uznała napaść na amerykańskiego dyplomatę za "zasłużoną karę" za wspólne manewry wojsk USA i Korei Płd. Podkreślono, że atak był "deszczem noży sprawiedliwości". KCNA oskarżyła przy okazji Stany Zjednoczone o eskalowanie napięć w regionie.

42-letni ambasador Lippert objął placówkę w Seulu w ubiegłym roku. Gdy karetka zabierała go do szpitala, był oszołomiony, miał zakrwawioną twarz i rękę, a także ubranie. Władze Korei Południowej i USA zapewniły, że życiu dyplomaty nie zagraża niebezpieczeństwo.

USA ostro potępiły atak na swego ambasadora. Prezydent Barack Obama zadzwonił do Lipperta i życzył mu szybkiego powrotu do zdrowia. Zamach na dyplomatę potępiła także prezydent Korei Południowej Park Geun Hie, określając incydent jako "atak na sojusz amerykańsko-południowokoreański".

d2nzi2g

Podziel się opinią

Share
d2nzi2g
d2nzi2g
Więcej tematów