Trwa ładowanie...
dkju88a
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Minister kultury o tzw. złotym pociągu: to raczej wiara w legendy

Sprawa tzw. złotego pociągu to w tej chwili bardziej wiara, nadzieja i zaufanie w jakieś legendy. Niektórzy wierzą, inni nie wierzą, wiedzy nie mamy żadnej - powiedziała minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska. Pytana, czy zakazała pracownikom ministerstwa wypowiadania się na temat pociągu, odesłała dziennikarzy z wszelkimi pytaniami do "jedynej właściwej osoby", czyli wojewody.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Minister kultury o tzw. złotym pociągu: to raczej wiara w legendy
(PAP, Fot: Jakub Kamiński)
dkju88a

Omilanowska została poproszona przez dziennikarzy o komentarz nt. wypowiedzi Generalnego Konserwatora Zabytków, sekretarza stanu w resorcie kultury Piotra Żuchowskiego, który podczas piątkowego briefingu prasowego wyraził przekonanie, iż tzw. złoty pociąg istnieje i że może nim być zlokalizowany niedawno k. Wałbrzycha historyczny pociąg z okresu II wojny światowej.

- Sprawa złotego pociągu to w tej chwili bardziej wiara, nadzieja i zaufanie w jakieś legendy. (...) Dzielimy się na tych, którzy wierzą mocniej i na tych, którzy są sceptykami. Niektórzy wierzą, inni nie wierzą, wiedzy nie mamy żadnej - powiedziała szefowa resortu kultury.

Minister kultury odsyła do wojewody

dkju88a

- Urzędnicy ministerstwa od poniedziałku rano atakowani są przez media zaproszeniami do studiów filmowych, do radia, do udzielania wywiadów. Telefony rozlegają się w różnych departamentach. My jesteśmy urzędem, który ma zadania do wykonania i bardzo trudno mi wyobrazić sobie, żeby kilkudziesięciu pracowników ministerstwa wypowiadało się do mediów na temat, na który nie mają zielonego pojęcia - powiedziała Omilanowska.

Zwracając się do dziennikarzy, minister dodała: - Państwu tak bardzo zależy na nowych wiadomościach, że nawet jesteście gotowi nagrywać najbardziej niestworzone opowieści, które ktoś wam będzie przekazywał.

Na pytanie, czy zakazała swoim pracownikom wypowiadać się na temat tzw. złotego pociągu, Omilanowska odpowiedziała, że "dba po prostu o ciszę i spokój w ministerstwie". - I poprosiłam o to, aby wszystkie zapytania medialne kierować do jedynej w tej chwili właściwej w sprawie osoby, a więc wojewody, który (...) odpowiada za reprezentowanie rządu w terenie i jest bezpośrednio zaangażowany w tę sprawę - dodała.

Pytana, czy - po wypowiedziach na temat tzw. złotego pociągu - odbyła z Piotrem Żuchowskim "ostrą rozmowę", czy jej zdaniem Żuchowski "powiedział za dużo" i czy dostał zakaz dalszego wypowiadania się na temat tzw. złotego pociągu, Omilanowska odparła, że "żyjemy w kraju demokratycznym wolnych ludzi, doceńmy to".

dkju88a

- Jedyna informacja, jaką przekazałam pracownikom, to prośba, aby kierowali wszystkie zapytania medialne do najbardziej zainteresowanej i najlepiej zorientowanej w tej chwili w postępie prac osoby, czyli rzecznika prasowego wojewody - powiedziała minister.

Omilanowską pytano też w środę o żądania prawników, żeby zdymisjonować konserwatora. - Ja nie otrzymałam żadnego pisma w tej sprawie, więc nie mogę się do tej sprawy odnieść - odparła.

Doniesienia o "złotym pociągu"

Od kilku dni media informują, że w okolicach Wałbrzycha (Dolnośląskie) zlokalizowano historyczny pociąg z okresu II wojny światowej. Prawnicy reprezentujący dwie osoby prywatne zgłosili ten fakt miejscowemu samorządowi, domagając się od Skarbu Państwa należnego - ich zdaniem - 10 proc. znaleźnego.

dkju88a

Pojawiły się przy tym spekulacje, że może chodzić o tzw. pociąg ze złotem i innymi cennymi rzeczami, którym pod koniec wojny wywieziono z Wrocławia kosztowności m.in. dzieła sztuki. Nigdy nie odnaleziono zawartości, ani samego pociągu.

Generalny Konserwator Zabytków, wiceminister kultury Piotr Żuchowski powiedział w piątek, że jest "na ponad 99 proc." przekonany, że tzw. złoty pociąg istnieje. Jak ocenił, może nim być zlokalizowany niedawno k. Wałbrzycha historyczny pociąg z okresu II wojny światowej. Żuchowski zaznaczył jednocześnie, że "dowodem jednoznacznym może być jedynie dotarcie do tego pociągu".

Wojewoda zwołał w poniedziałek zespół zarządzania kryzysowego z powodu dużego zainteresowania poszukiwaniem tzw. złotego pociągu w rejonie Wałbrzycha.

dkju88a

Podziel się opinią

Share

dkju88a

dkju88a
Więcej tematów