"Mija się z prawdą". Duda tak napisał o Tusku
Choć książka Andrzeja Dudy wciąż jeszcze oficjalnie się nie ukazała, jej fragmenty przedpremierowo publikuje "Fakt". Dziennik ujawnił słowa prezydenta dotyczące Donalda Tuska. "Dla każdego, kto śledzi politykę, było jasne, że mija się z prawdą" - stwierdza w jednym z fragmentów Duda, odnosząc się do słów Tuska.
W opublikowanym w środę przez "Fakt" fragmencie książki "To ja. Andrzej Duda", prezydent odnosi się do momentu tuż po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa po wyborach w 2024 roku. Przypomniał o wizycie sekretarza obrony USA Pete'a Hegsetha w Polsce i ich wspólnym spotkaniu. Jak dalej stwierdził:
"Ucieszyłem się, że dzień później szef Pentagonu spotkał się z wicepremierem Kosiniakiem-Kamyszem. Do tej pory rząd Tuska nie miał sensownych kanałów komunikacji z administracją Trumpa. Nic dziwnego, skoro wcześniej liderzy Platformy zrobili tak wiele dla zepsucia relacji z nowym amerykańskim prezydentem" - oświadczył Duda w swojej publikacji.
Przypomniał krytykę Bogdana Klicha pod adresem Donalda Trumpa, co podsumował stwierdzeniem: "Mimo to rząd przedstawił właśnie Klicha jako kandydata na ambasadora Polski w USA. Natychmiast poinformowałem, że nigdy go na to stanowisko nie powołam".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zdemolowana wieża ratownicza w Mielnie. "Ponieśliśmy pewne straty"
Duda zacytował też słowa premiera Donalda Tuska z 2023 roku, kiedy ten powiedział: - Trump i jego zależność od rosyjskich służb dzisiaj już nie podlega dyskusji. To nie jest moje przypuszczenie, to efekt dochodzenia amerykańskich służb.
"Półtora roku później premier zapytany o te słowa stanowczo im zaprzeczył: - Tego typu sugestii nigdy nie zgłaszałem. Dla każdego, kto śledzi politykę, było jasne, że mija się z prawdą" - oznajmił Duda.
Duda: Przypomniałem, iż ta decyzja zaczęła się od polskiego prezydenta
W kolejnym fragmencie prezydent przypomniał o "zabiegach o wprowadzenie wyższego progu wydatków na obronność przez państwa NATO".
"Choć martwił mnie brak entuzjazmu ze strony premiera, który powinien zabiegać o polskie interesy, to ucieszyłem się, że nie zabrakło go po stronie sojuszników NATO – decyzja o podniesieniu progu wydatków do 5 proc. PKB zapadła. W Hadze przypomniałem, iż ta decyzja zaczęła się od polskiego prezydenta. Kiedy spotkałem się w Nowym Jorku z Trumpem, wówczas kandydatem starającym się o wybór, uznałem, że trzeba mocno mu tę sprawę przedstawić. Bo jeśli wygra wybory, na pewno będzie próbował ją forsować i wykaże się ogromną determinacją. Tak właśnie się stało" - stwierdza Duda w swojej książce.
Czytaj też: