Trwa ładowanie...

Mieszkańcy Radiowa wciąż żyją w smrodzie. "Chcą nas wyciszyć przed wyborami!"

Na początku 2013 roku weszła w życie nowa ustawa śmieciowa. Określa ona zasady, na jakich działają instalacje takie, jak ta na warszawskim Radiowie. Zmienił się proces obróbki śmieci, doszło biologiczne przetwarzanie. Rozdzielone odpady są poddawane wysokiej temperaturze, aby można było pozbyć się z nich różnych mikroorganizmów i bakterii. Według departamentu środowiska urzędu marszałkowskiego, właściciele kompostowni mieli dwa lata na dostosowanie się do nowych przepisów.

Share
Mieszkańcy Radiowa wciąż żyją w smrodzie. "Chcą nas wyciszyć przed wyborami!"
Źródło: WawaLove.pl
d22b7py

- 23 stycznia 2015 roku MPO straci uprawnienia na przetwarzanie odpadów - poinformował Tomasz Krasowski, dyrektor departamentu środowiska urzędu marszałkowskiego.

Spółka musi wystąpić do marszałka Mazowsza z wnioskiem o przedłużenie działalności. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż po nowelizacji ustawy śmieciowej dużo trudniej uzyskać takie pozwolenie. Zwłaszcza, że na spółkę zgłaszane są skargi mieszkańców, a to może negatywnie wpływać na decyzję.

- Procedury są znacznie trudniejsze do przejścia. Bierze w nich udział kilku ekspertów, którzy sprawdzają zagrożenie zanieczyszczeniem powietrza, gleby czy wody. Muszą też być przeprowadzone konsultacje społeczne. - Na pewno ze strony MPO są obawy, że nie uzyskają tego pozwolenia ze względu na niespełnianie warunków - powiedział Krasowski

d22b7py

Na działalność MPO codziennie wpływa kilkanaście skarg od mieszkańców Radiowa. Od długiego czasu walczą oni o likwidację góry śmieci, z której uciążliwy fetor jest odczuwalny nawet do 7 km. Urząd Marszałkowski napisał w oświadczeniu, że chce na ten temat rozmawiać z władzami Warszawy, gdyż to właśnie miasto ma 100 proc. udziałów w spółce MPO.

-"Skala protestów społecznych mieszkańców jest bardzo duża. Marszałek zwrócił uwagę, że problem musi zostać rozwiązany w trybie pilnym, aby nie prowadził do dalszej eskalacji konfliktu" - czytamy w oświadczeniu urzędu.

Najczarniejszy scenariusz to taki, że śmieci nie będą przetwarzane i będą zalegać. A ponieważ odpady mieszane gniją, nie ma możliwości ich magazynowania. Ilość śmieci zwożona z całego miasta na Radiowo, jest tak duża, że nawet rozdzielenie i rozwiezienie ich do innych funkcjonujących kompostowni może być niemożliwe.

MPO twierdzi, że uprawnień nie straci, a do 23 stycznia ma dużo czasu na przedłużenie pozwolenia.

d22b7py

Z mieszkańcami okolic Radiowa spotkała się prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wysłuchała sprawy i przekazała Stowarzyszeniu Czyste Radiowo informacje o tym, jak według miasta można w obecnej chwili zminimalizować problem. Zapewniła, że istniejąca kompostownia nie będzie większa, a istniejące pryzmy śmieci muszą być pomniejszone. Zostanie wzniesiona obudowa kompostowni i zastosowana zostanie nowoczesna technologia, aby zminimalizować odór. Mieszkańcy nie są jednak usatysfakcjonowani obietnicami pani prezydent. Ich zdaniem nie padły żadne konkrety.

- To próba wyciszenia nas przed wyborami, chodzi o to, żebyśmy nie protestowali – oceniła jedna z mieszkanek.

Na zapewnienia Hanny Gronkiewicz-Waltz o powołaniu specjalnej komisji sterującej, pod przewodnictwem wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza. Mieszkańcy Radiowa odpowiadają: gdyby rok temu padła propozycja powołania zespołu sterującego, to może byśmy się na to zgodzili. Teraz jest za późno, teraz oczekujemy konkretnych działań. Nie chcemy żyć dalej w tym smrodzie.

Stowarzyszenie Czyste Radiowo zapowiada, że nie dadzą się uciszyć przed wyborami. Już planują kolejne protesty na ulicach Warszawy, o terminach poinformują wkrótce na oficjalnym profilu na Facebooku.

- "My widzimy jedyne, rozsądne rozwiązanie, czyli natychmiastowe rozpoczęcie prac, zmierzających do zamknięcia kompostowni. Chyba, że Ratusz wciąż czeka na jakiś inny, dramatyczny impuls w postaci ciężkiej choroby lub zgonu dziecka, jak miało to miejsce w Ciółkowie" - pisze Stowarzyszenie.

d22b7py

Podziel się opinią

Share
d22b7py
d22b7py
Więcej tematów