Media: na Bałtyku uszkodzono podmorski kabel do transmisji danych
Podmorski kabel światłowodowy położony na Bałtyku między zachodnim wybrzeżem Łotwy a szwedzką wyspą Gotlandia został uszkodzony w niedzielę w godzinach porannych - poinformowały łotewskie media. Wydany został nakaz kontroli statku, który mógł mieć związek z incydentem. "Najprawdopodobniej kierował się do Rosji. Nie zaobserwowano żadnej podejrzanej aktywności na statku ani uszkodzeń kotwicy" - przekazano w komunikacie.
Jak przekazuje łotewski nadawca LSM, uszkodzenie prawdopodobnie powstało na "skutek uderzenia zewnętrznego".
Zarejestrowano zakłócenia w transmisji danych między łotewskim miastem Windawa (Ventspils) a Gotlandią.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Lewica o drożyźnie i cenach prądu. Trela uderza w PiS: To są zapóźnienia z 8 lat
Media uspokajają, że powstałe szkody nie mają jak dotąd większego wpływu na dostarczanie usług na Łotwie, bo wykorzystywane są inne metody przesyłu danych.
Okoliczności zdarzenia badają służby.
Sprawę skomentował w mediach społecznościowych premier Szwecji Ulf Kristersson. "Pojawiły się informacje sugerujące, że co najmniej jeden kabel transmisji danych między Szwecją a Łotwą został uszkodzony na Morzu Bałtyckim. Kabel jest własnością łotewskiego podmiotu. Byłem dziś w kontakcie z moją łotewską odpowiedniczką, premier Eviką Siliną" - napisał w serwisie X.
W związku z incydentem premierka Łotwy Evika Silina zwołała spotkanie właściwych resortów oraz służb. Podkreśliła, że Ryga współpracuje z NATO i państwami regionu Morza Bałtyckiego w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Wystąpiliśmy do Szwecji o udział w dochodzeniu i obiecano udzielić wszelkiej pomocy - przekazała na konferencji prasowej szefowa rządu.
Łotewska marynarka wojenna wysłała w rejon, gdzie położony jest kabel, jednostkę patrolową i wydany został nakaz kontroli statku, który mógł mieć związek z incydentem.
Jak poinformowano sprawdzony został masowiec Michalis San, pływający pod banderą Malty. Jednostka - według danych serwisów śledzących ruch morski - przypłynęła z Ameryki Południowej i jak podaje LSM statek "najprawdopodobniej kierował się do Rosji". "Nie zaobserwowano żadnej podejrzanej aktywności na statku ani uszkodzeń kotwicy" - przekazano po dokonanej inspekcji jednostki przez służby.
Kolejne przypadki
W ciągu ostatnich 18 miesięcy doszło do trzech poważnych incydentów. Pierwszy z nich dotyczył tankowca Eagle S, który przeciągnął kotwice przez 100 km dna Bałtyku, zrywając kabel EstLink 2 łączący Finlandię i Estonię. Finlandia wskazała, że statek ten należy do rosyjskiej floty cieni, która pomaga Moskwie w obchodzeniu międzynarodowych sankcji.
Kolejne przypadki to działania kontenerowca Newnew Polar Bear, który w październiku 2023 r. przerwał gazociąg w Zatoce Fińskiej, oraz chińskiego statku Yi Peng 3, który w listopadzie ubiegłego roku przeciął dwa kable na wodach szwedzkich.
W odpowiedzi na te wydarzenia NATO zdecydowało się na zwiększenie operacji patrolowych na Bałtyku. Działania te mają na celu wzmocnienie bezpieczeństwa infrastruktury podmorskiej.
Źródło: PAP/LSM/WP