Media: Izrael zawiesza działalność organizacji humanitarnych w Strefie Gazy
Izrael planuje wstrzymać działalność kilku zagranicznych organizacji humanitarnych w Strefie Gazy. Ze strefy kryzysu wyrzuceni zostaną m.in. Lekarze bez Granic. Powodem ma być niespełnienie nowych przepisów administracyjnych.
Najważniejsze informacje:
- Izraelskie media informują, że od 2026 r. Izrael zawiesi licencje ponad 10 międzynarodowych organizacji humanitarnych, działających w Strefie Gazy.
- Przyczyną mają być nowe wymagania administracyjne, które rząd Izraela wprowadził w tym roku.
- W Gazie, działające szpitale i system dystrybucji żywności opierają się głównie na dostawach międzynarodowej pomocy.
Izraelskie ministerstwo ds. diaspory i zwalczania antysemityzmu wysłało powiadomienia do ponad 10 międzynarodowych organizacji humanitarnych z informacją, że od 1 stycznia ich licencje zostaną zawieszone. Wśród nich znajdują się Lekarze bez Granic, jedna z największych organizacji humanitarnych na świecie. Izraelski portal Ynet informuje, że organizacje będą musiały zawiesić swoją działalność do końca lutego.
Na początku marca Izrael zaostrzył przepisy dotyczące rejestracji grup pomagających Palestyńczykom. To właśnie te przepisy są podstawą dla zawieszenia licencji organizacji humanitarnych. Izraelski rząd twierdzi, że mają one zapobiegać wykorzystywaniu pomocy przez terrorystów.
Według nowych zasad, izraelska administracja ma prawo zawiesić licencje organizacjom, które "angażują się w działania delegitymizujące Izrael lub nie uznają jego istnienia jako demokratycznego i żydowskiego państwa".
Organizacje humanitarne już wcześniej protestowały przeciwko nowym regulacjom. Izrael ponownie wprowadza prawne restrykcje dotyczące działania organizacji humanitarnych na terenie Palestyny, państwa, które teoretycznie nie podlega jego jurysdykcji.
"Nowe przepisy opierają się na niejasnych, arbitralnych i bardzo upolitycznionych kryteriach, ich wprowadzenie zagraża kontynuowaniu działań humanitarnych na okupowanych terytoriach palestyńskich" – napisano we wspólnym oświadczeniu ponad 200 organizacji pozarządowych.
W Strefie Gazy trwa kryzys humanitarny wywołany prawie dwuletnią inwazją. Większość terytorium jest zniszczona, a prawie wszyscy mieszkańcy musieli uciekać ze swoich domów. Wciąż działające szpitale i system dystrybucji żywności opierają się głównie na dostawach międzynarodowej pomocy. Wiele organizacji humanitarnych twierdzi, że Izrael dokonał w Gazie ludobójstwa.
"Nie jest wystarczająca". Ekspertka o pomocy humanitarnej w Gazie
Francesca Albanese, specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. praw człowieka na terytoriach palestyńskich, od dawna oskarża Izrael o naruszanie porozumienia. "Od początku tego tak zwanego zawieszenia broni zginęło ponad 230 Palestyńczyków" – argumentowała w listopadowym wywiadzie dla portalu Euronews.
Dodała również, że choć dostawy pomocy humanitarnej zostały wznowione, jej ilość "w żadnym wypadku nie jest wystarczająca" i wciąż nie osiągnęła poziomu sprzed inwazji, pomimo, że potrzeby są zdecydowanie większe. Ekspertka twierdzi, że realia, w których plan Trumpa dla Gazy pozostawił Palestynę, są niezgodne z prawami człowieka i że porozumienie jest nie zgodne z prawem międzynarodowym.
Albanese chce zakończenia izraelskiej kontroli nad Zachodnim Brzegiem, która uznana jest przez sam Izrael pod oficjalnym statusem okupacji. Domaga się też zapłacenia przez Izrael odszkodowania za zniszczenie Gazy i krytykuje nadzór, który według planu prezydent USA miałby pełnić nad władzami palestyńskiej eksklawy.
Premier Izraela w rezydencji Trumpa. Rozmawiali o Gazie
W poniedziałek premier Izraela Benjamin Netanjahu spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w jego prywatnej rezydencji Mar-a-Lago. Według doniesień The Washington Post, Netanjahu miał próbował przekonać Trumpa do zajęcia bardziej agresywnego stanowiska wobec Hamasu. Izrael żąda rozbrojenia organizacji przed kolejnym etapem porozumienia, które zakłada wycofanie się izraelskich wojsk.
Przez ostatni rok stosunki między obydwoma przywódcami uległy jednak pogorszeniu, co utrudnia Netanjahu uzyskanie poparcia Trumpa. Premier Izraela przyleciał do USA w niedzielę, a spotkanie zaplanowano na poniedziałek. Netanjahu przekonywał Trumpa do kolejnych gróźb przeciwko Iranowi. Media donosiły, że z pomocą USA, premier chciałby przeprowadzić kolejne ataki na irańskie placówki wojskowe. W 2025 roku Izrael zbombardował co najmniej sześć państw.
Źródło: WP / PAP