Marek Siwiec miał stłuczkę
Przewodniczący Stowarzyszenia Ordynacka Marek Siwiec na parkingu przy trasie Warszawa-Katowice uderzył w zaparkowany samochód. Policja ukarała go mandatem w wysokości 100 zł - poinformowała nadkom. Joanna Kącka z biura prasowego łódzkiej policji.
11.02.2005 | aktual.: 11.02.2005 20:22
Do zdarzenia doszło na parkingu stacji benzynowej w miejscowości Kargał Las koło Piotrkowa Trybunalskiego (Łódzkie) przy trasie Warszawa-Katowice. Według policji, auto prowadzone przez Siwca wpadło w poślizg i uderzyło w tył mercedesa vito. Szef Ordynackiej był trzeźwy.
Zjechałem z trasy na stację benzynową, żeby kupić kanapkę. Nie zauważyłem, że jest ślisko i najechałem na zderzak mercedesa, na który zresztą już wcześniej ktoś najechał. Jechałem może 5, a może 7 kilometrów na godzinę - powiedział przewodniczący Ordynackiej. Potwierdził, że policja ukarała go mandatem za niedostosowanie prędkości do warunków drogowych.
W połowie czerwca 2000 roku jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego został zatrzymany w okolicach Piotrkowa za znaczne przekroczenie prędkości.
Do zdarzenia doszło w miejscowości Bąkowiec w powiecie piotrkowskim. Jadące z prędkością znacznie powyżej 100 km/godz. czarne BMW (choć obowiązywało tam ograniczenie do 70 km/godz.) nie zatrzymało się do kontroli drogowej. Policjanci podjęli pościg. Auto zatrzymano na kolejnej kontroli w pobliskim Jeżowie. Policjanci pouczyli Siwca i sporządzili notatkę służbową, nie wystawili mandatu.