Makabryczne odkrycie w kamperze. Świadkowie mówią o eksplozji
Kamper zaparkowany na jednej z ulic w Ustce stanął w płomieniach. Strażacy znaleźli w środku ciało kobiety. Poparzonego mężczyznę pogotowie przetransportowało do szpitala w Słupsku. W rozmowie z lokalnymi mediami świadkowie tragedii wskazują na butlę gazową.
Najważniejsze informacje:
- Zgłoszenie o pożarze kampera w Ustce przy ul. Portowej wpłynęło przed godziną 21.
- Jedna osoba zginęła, a druga została ciężko ranna i trafiła do szpitala w Słupsku.
- Przyczyna pożaru nie jest na razie znana; ustalają ją służby.
Do pożaru kampera turystycznego doszło we wtorek wieczorem w Ustce przy ul. Portowej. - Na miejsce zadysponowano sześć zastępów państwowej, ochotniczej oraz wojskowej straży pożarnej - przekazał w rozmowie z TVN24 kpt. Piotr Basarab, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku.
Kamper stanął w płomieniach
Strażacy po dotarciu na miejsce ustalili, że poszkodowane są dwie osoby. - Poparzony mężczyzna został przekazany Zespołowi Ratownictwa Medycznego, a następnie przewieziony do słupskiego szpitala. Niestety, w trakcie działań gaśniczych w samochodzie objętym ogniem odnaleziono ciało kobiety - relacjonował kpt. Basarab.
Oficjalnie przyczyna pożaru nie jest znana. Wyjaśnianiem dokładnych okoliczności zdarzenia zajmuje się policja pod nadzorem prokuratora. Do sprawy powołany zostanie biegły z zakresu pożarnictwa. Jak podaje "Głos Pomorza", według relacji świadków miało dojść do wybuchu butli z gazem, która znajdowała się w zaparkowanym na parkingu kamperze.
Źródło: TVN24, "Głos Pomorza"