Majówka w PRL. Jak kiedyś spędzano długi weekend majowy?

Majówka, kiedyś zarezerwowana dla królów, dziś stała się popularnym długim weekendem. Swoją ciekawą historię ma również majówka w PRL, która łączyła pochody pierwszomajowe z piknikami i wyjazdami za miasto. Jak Polacy spędzali ten czas?

Jak spędzano majówkę w okresie PRL?Jak spędzano majówkę w okresie PRL?
Źródło zdjęć: © Narodowe Archiwum Cyfrowe
Karol Wiak
oprac.  Karol Wiak

W czasach PRL majówka była jednym z najbardziej wyczekiwanych dni w roku. 1 maja, obchodzony jako Święto Pracy, był dniem wolnym od pracy, co w tamtych czasach było rzadkością. W Polsce, aż do lat 90., jedynie niedziele były dniami wolnymi, dlatego każdy dodatkowy dzień wolny był na wagę złota.

Historia majówki w Polsce - co warto o niej wiedzieć?

Majówka, znana dziś jako czas długiego odpoczynku, ma swoje korzenie w XVIII wieku, kiedy to król Stanisław August Poniatowski organizował wycieczki dla arystokracji. Z czasem tradycja ta rozszerzyła się na inne grupy społeczne, stając się masowym elementem kultury wypoczynkowej.

Początkowo majówka była związana z Zielonymi Świątkami, a jej obchody pozwalały cieszyć się wiosenną aurą. W XIX wieku popularne stały się wycieczki szkolne, podczas których uczniowie odwiedzali dwory, gdzie czekały na nich poczęstunki i zabawy. W okresie międzywojennym majówka skupiała się na obchodach Święta 3 Maja.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polscy chłopi przez wieki nie myli zębów. To robili zamiast tego

W czasach PRL-u majówka była zdominowana przez obowiązkowe pochody pierwszomajowe. Mimo to Polacy znajdowali czas na wypoczynek na łonie natury. Wówczas majówka trwała tylko jeden dzień, a Święto Pracy było obchodzone z wielką pompą.

Jak świętowano majówkę w PRL-u?

W czasach PRL majówka była jednym z najbardziej wyczekiwanych dni w roku. 1 maja, obchodzony jako Święto Pracy, był dniem wolnym od pracy, co w tamtych czasach było rzadkością. W Polsce do lat 90. wolne były tylko niedziele, więc każdy dodatkowy dzień wolny był na wagę złota.

Obchody Święta Pracy w PRL-u były obowiązkowe dla pracowników państwowych. Ulice miast zdobiły flagi i plakaty, a w pochodach uczestniczyła większość Polaków. Absencja mogła skutkować problemami w pracy, a nawet karą finansową. Początkowo pochody organizowano w dużych miastach, ale z czasem dotarły one także do mniejszych miejscowości.

Po zakończeniu oficjalnych uroczystości, Polacy chętnie korzystali z możliwości wyjazdu za miasto. Specjalnie przygotowane autobusy i pociągi zabierały ich do pobliskich miejscowości wypoczynkowych. Na miejscu czekały atrakcje takie jak ogniska, występy artystyczne oraz gry i zabawy.

Rodziny często organizowały własne wyjazdy na łono natury. Ci, którzy posiadali samochód, pakowali niezbędne rzeczy i ruszali na piknik. Popularne były wyjazdy z noclegiem pod namiotem, zwłaszcza gdy 1 maja wypadał w sobotę i pogoda dopisywała.

Majówka była także okazją do uczestnictwa w festynach organizowanych przez władze. Na stoiskach można było kupić produkty, które na co dzień były trudno dostępne, jak chałwa czy owoce cytrusowe. Festyny oferowały również darmowe występy artystów oraz konkursy z nagrodami.

Źródła: dzienniklodzki.pl, pomorska.pl, onet.pl

Wybrane dla Ciebie
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Zwolnienia w kopalni Silesia? 700 osób zagrożonych
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Tysiące Airbusów nie wystartowały. Powodem błędny software
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Rosyjskie drony nad Mołdawią. Kiszyniów zamyka przestrzeń powietrzną
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Katastrofa pod Rzeszowem. Nowe informacje
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Pośród protestów i blokad. AfD ma nową młodzieżówkę
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Zginął po pobiciu. Zatrzymanych zostało jego dwóch znajomych
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Krytyka spadła na zakopiański hotel. Oburzona arabska turystka
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Wójt Przechlewa przyznał się do spowodowania kolizji po pijanemu
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Katastrofa śmigłowca na Podkarpaciu. Nie żyją dwie osoby
Zełenski bez wiceprezydenta [OPINIA]
Zełenski bez wiceprezydenta [OPINIA]
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego
"Obrzydliwe insynuacje". Siemoniak odpowiada ludziom Nawrockiego