Lula da Silva ostro o polityce Trumpa. Mówi o "surowcowej kolonizacji"
Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva skrytykował politykę prezydenta USA Donalda Trumpa, stwierdzając, że Waszyngton używa siły i władzy w celu skolonizowania państw bogatych w metale ziem rzadkich i surowce krytyczne - podał argentyński portal El Destape.
Najważniejsze informacje:
- Lula da Silva oskarżył USA o dążenie do "kolonizacji” państw z zasobami metali ziem rzadkich i surowców krytycznych.
- Skrytykował działania Waszyngtonu wobec Kuby i Wenezueli oraz bierność ONZ.
- Wezwał kraje Ameryki Łacińskiej i Afryki do budowy własnej produkcji i przyciągania inwestycji.
Prezydent Lula da Silva podczas weekendowego szczytu państw Wspólnoty Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów oraz Afryki w Bogocie, zaapelował o większą niezależność regionów. - Musimy podnieść głowy. Nie może tak być, że ktoś myśli, że jest właścicielem innych krajów - powiedział Lula da Silva podczas szczytu w Bogocie. Według relacji portalu El Destape, prezydent Brazylii odniósł się w ten sposób wprost do polityki prezydenta USA Donalda Trumpa.
Czy USA dążą do „kolonizacji” surowcowej?
- Czy to, co robią z Kubą lub Wenezuelą, jest demokratyczne? W którym paragrafie i artykule Karty Narodów Zjednoczonych jest napisane, że prezydent jednego kraju może najechać inny? - mówił prezydent Brazylii, wyraźnie nawiązując do Trumpa, choć nie wymieniając go bezpośrednio.
- Jaki dokument na świecie to mówi? - mówił Lula da Silva. - To użycie siły i władzy, żeby nas skolonizować. Znowu? - dodał, zaznaczając, że to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, nie może powtórzyć się w Ameryce Łacińskiej.
Lula da Silva stwierdził, że kraje latynoamerykańskie i afrykańskie wciąż borykają się ze skutkami kolonizacji i ostrzegł przed ryzykiem nowej formy dominacji, opartej na surowcach strategicznych. Według niego mocarstwa światowe próbują powtórzyć historyczną logikę eksploatacji krajów biedniejszych.
Jak zauważył, dzięki zasobom surowców krytycznych państwa Ameryki Łacińskiej i Afryki mają szansę przestać odgrywać rolę wyłącznie eksporterów, lecz do tego potrzebne jest zaangażowanie zagranicznych inwestorów oraz rozpoczęcie produkcji wewnątrz tych krajów.
Jaką strategię proponuje Lula dla Ameryki Łacińskiej i Afryki?
Dodatkowo prezydent Brazylii wyraził oburzenie - w jego ocenie - biernością Organizacji Narodów Zjednoczonych i stwierdził, że Rada Bezpieczeństwa ONZ, powołana do utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, "promuje wojny".
Obecna administracja Trumpa odwołuje się w polityce zagranicznej wobec państw latynoamerykańskich do XIX-wiecznej doktryny Monroe’a, która - rozbudowana o tzw. politykę grubej pałki, wprowadzoną na początku XX wieku przez prezydenta Theodore’a Roosevelta - zakładała, że półkula zachodnia jest wyłączną strefą wpływów USA, co oznaczało w praktyce m.in. prowadzenie amerykańskich interwencji wojskowych w celu wymuszenia posłuszeństwa wobec Waszyngtonu.