Chodzi o samoloty Embraer 170. Według "Super Expressu" w ostatnim tygodniu urzędowania ustępujący zarząd LOT-u kupił takich samolotów jedenaście. Kontrakt został podpisany, chociaż z wyprodukowanych dotychczas prototypów tego samolotu dwa się rozbiły. Jak podejrzewają piloci, wcześniej ten sam zarząd LOT kupił jedenaście Embraerów 145, po cenie zawyżonej o dwa miliony dolarów za sztukę. Sprawę bada prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Piloci LOT-u oburzają się, że nawet jeśli zakupione maszyny uzyskają certyfikaty, mogą potem okazać się wadliwe. Rzecznik LOT-u Leszek Chorzewski zapewnia tymczasem, że Embraery 170 to samoloty nowej generacji. "O zakupie zdecydowali eksperci. Dostawy rozpoczną się w styczniu" - poinformował gazetę.
Według pilotów brazylijskie Embraery nie sprawdziły się na polskich liniach - mają małe luki bagażowe, a Polak zazwyczaj podróżuje z wieloma walizkami. Bardzo często trzeba jednym samolotem wieźć ludzi, drugim - bagaże. I każdemu pasażerowi trzeba płacić sto dolarów za to, że jego bagaż dociera na miejsce po jednym bądź dwóch dniach.