List gończy za Ziobrą. Obrońca polityka: to żart
Prokuratura zdecydowała o wydaniu listu gończego za Zbigniewem Ziobrą. Były minister od grudnia ukrywa się na Węgrzech. "List gończy wydany przez Prokuraturę Krajową wobec Zbigniewa Ziobrę to żart i jednoznaczne potwierdzenie politycznego zaangażowania prokuratury" - uważa obrońca polityka mec. Bartosz Lewandowski.
Prokuratura w w piątek wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą. Wiąże się to z czwartkowym postanowieniem sądu o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości, który przebywa na Węgrzech.
"Miejsce pobytu podejrzanego Zbigniewa Ziobry jest nieznane. Nie przebywa on pod żadnym znanym adresem w kraju. W mediach wprost wskazuje, że intencjonalnie unika uczestnictwa w czynnościach procesowych w charakterze podejrzanego. Wobec powyższego prokurator wydał dziś postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego Zbigniewa Ziobry listem gończym. Poszukiwania ma przeprowadzić Komenda Stołeczna Policji" - napisano w komunikacie.
Obrońca Ziobry: to żart
"List gończy wydany przez Prokuraturę Krajową wobec Zbigniewa Ziobrę to żart i jednoznaczne potwierdzenie politycznego zaangażowania prokuratury" - napisał na X obrońca byłego ministra sprawiedliwości mec. Bartosz Lewandowski.
"List gończy (279 KPK) wydaje się wtedy gdy podejrzany ukrywa się w Polsce, miejsce jego pobytu nie jest znane i ma służyć rozpowszechnieniu wizerunku poszukiwanego w celu jego znalezienia. Nie jest to obowiązek, ale uprawnienie prokuratora. Minister Ziobro jest politykiem i osobą publiczną, której wizerunek jest znany. Nie tylko prokuratura, opinia publiczna w Polsce, rząd, ale także Komisja Europejska jest poinformowana o tym, że Ziobro przebywa poza Polską na terenie Węgier, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową. Prokuratura dysponuje nawet jego adresem" - dodał.
"Wystawienie listu gończego, kolportowanie wizerunku osoby objętej domniemaniem niewinności i tryumfalne wykorzystywanie tego faktu przez polityków obecnego rządu potwierdzają trafność tezy, że Zbigniew Ziobro nie ma szans na sprawiedliwy proces w Polsce, a przyznanie mu ochrony międzynarodowej było całkowicie uzasadnione" - napisał adwokat.
"To kolejne wykorzystywanie instytucji prawa do nieproporcjonalnych działań, które nie służą zabezpieczeniu prawidłowego toku postępowania, a mają służyć represji i stygmatyzacji człowieka objętego domniemaniem niewinności" - zakończył swój wpis Lewandowski.
Ziobro z azylem na Węgrzech
Ziobro przebywa na Węgrzech od grudnia. Polityk otrzymał od rządu Viktora Orbana azyl. Sam Ziobro oświadczył m.in., że pozostanie za granicą do czasu, gdy "w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności" i że wybiera "walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem".
Razem z Ziobrą na Węgrzech przebywa Marcin Romanowski. On także ma zarzuty w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Ziobro podejrzany ws. Funduszu Sprawiedliwości
Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, chce, by Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące. W skierowanym do sądu w połowie listopada 2025 r. wniosku prokuratorzy wskazali m.in. na realne ryzyko ucieczki byłego ministra, ukrywania się oraz mataczenia procesowego.
Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.