Autorzy raportu piszą, iż pod tym względem zdecydowanie lepiej od produktów Microsoftu wypada oprogramowanie o otwartym źródle - m.in. systemy oparte na Linuksie. Ich zdaniem, systemy open-source'owe są w stanie wykonywać te same zadania, co produkty Microsoftu - i na dodatek nie potrzebują do tego szybkich procesorów i dużej ilości pamięci RAM. Co więcej, komputery pracujące pod kontrolą Linuksa wymagają gruntowej modernizacji co 6 do 8 lat, zaś "pecety" wyposażone w Windows - co 3-4 lata.
Oznacza to, że systemy spod znaku pingwina są bardziej przyjazne dla środowiska - gdyż wyposażone w nie komputery są mniej prądożerne i generują o połowę mniej e-odpadów ( czyli np. zużytych komponentów komputerowych, które trzeba poddać recyclingowi ).
Warto przypomnieć, że organizacje zajmujące się ochroną środowiska naturalnego już wcześniej krytykowały Microsoft za wymuszanie na użytkownikach Windows wymiany niektórych komponentów - pisaliśmy o tym w tekście "Zieloni psioczą na Vistę - a to dopiero początek!" - www.pcworld.pl/news/105941.html.