Liban zaproponował wstrzymanie ognia. Izrael nie chciał o tym słyszeć
Izrael nie przyjął dyplomatycznych prób Libanu wstrzymania ofensywy przeciwko Hezbollahowi - podał "Financial Times", powołując się na trzy anonimowe źródła. Jak wynika z ich relacji, izraelski rząd chce kontynuować negocjacje bez wstrzymywania działań wojskowych.
Proponowane rozmowy na Cyprze nie doszły do skutku, ponieważ władze libańskie żądały najpierw wstrzymania ognia, natomiast rząd izraelski chciał przeprowadzić spotkanie, by omówić możliwość zawieszenia broni - przekazały źródła.
Wymiana ognia między siłami Izraela a Hezbollahem rozpoczęła się w ubiegłym tygodniu, kiedy wspierana przez Iran organizacja w Libanie zaatakowała Izrael w odwecie za śmierć najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego w izraelsko-amerykańskich nalotach.
Izrael uderza w Teheran. W sieci nagranie "z perspektywy pocisku"
Izrael atakuje Liban
Izrael odpowiedział nalotami na cele Hezbollahu w różnych regionach Libanu, w tym w Bejrucie. Według libańskich władz w ciągu ostatniego tygodnia w atakach zginęło około 570 osób, natomiast izraelska armia informuje o ponad 200 zabitych członkach Hezbollahu.
"Financial Times" podaje, że izraelscy urzędnicy przygotowują się na kampanię wymierzoną w Hezbollah, która może potrwać dłużej niż działania przeciwko Iranowi. Celem operacji ma być pozbawienie proirańskiej organizacji zdolności do ataków na północ Izraela.
Jedno ze źródeł gazety zaznaczyło, że w potencjalnych rozmowach pokojowych mogłyby pośredniczyć władze Cypru, jednak plan negocjacji nie zyskał pełnego poparcia wysokich rangą urzędników USA.