Czarzasty planuje kolejny zwrot akcji. Nie odpuści premierowi
Marszałek Sejmu zapowiedział spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem. Nie odpuści mu prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Liderzy Nowej Lewicy domagają się skuteczniejszych narzędzi w walce z umowami śmieciowymi.
Najważniejsze informacje:
- Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział walkę swojego ugrupowania w sprawie reformy Państwowej Inspekcji Pracy.
- Projekt przygotowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej został porzucony decyzją premiera Donalda Tuska.
- Czarzasty spotka się z premierem, aby wypracować konsensus w tej sprawie.
Nowa Lewica planuje przekonać rząd do kontynuowania prac nad zmianami kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy. Lider ugrupowania Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że nie odpuści Tuskowi planowanej reformy. We wtorek 6 listopada premier Donald Tusk oświadczył niespodziewanie, że prace nad reformą PIP nie będą kontynuowane. W ocenie szefa rządu "przesadna władza dla urzędników" byłaby "destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi".
Projekt ustawy, która stała się centrum sporu między premierem a politykami Nowej lewicy, dotyczy zwiększenia kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy. Zmiany zakładały między innymi umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę. Na początku grudnia ubiegłego roku regulacja została przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów. Teraz, premier zapowiedział rezygnację z dalszych prac, nad projektem przygotowanym w kontrolowanym przez Nową Lewicę Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział walkę o zmianę decyzji premiera. Podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie stwierdził, że zamierza spotkać się z premierem, aby porozmawiać nad możliwym kompromisem. – Jedne ustawy są trudniejsze, drugie są prostsze. To nie zagraża w żaden sposób koalicji, to chcę jasno powiedzieć – podkreślił Czarzasty. Dodał, że Lewica jest "otwarta na argumenty".
– Mamy jeszcze dwa lata na to, żeby wszystkie rzeczy z tymi śmieciówkami, albo znaczną część, uregulować. Nie ma tu żadnych emocji. Jeżeli są, to je niniejszym zdejmuję – oświadczył Czarzasty.
Zdaniem liderów Nowej Lewicy, reforma jest konieczna, aby zapewnić sprawiedliwe traktowanie pracowników. – Jeżeli ktoś mówi: albo weźmiesz śmieciówkę, albo po prostu wyjdź i nie będziesz miał żadnych pieniędzy, to są rzeczy, na które my się jako Lewica nie możemy zgodzić – zaznaczył Czarzasty. Marszałek Sejmu podkreślał, że "problem umów śmieciowych trwa w Polsce bardzo wiele lat". Czarzasty zapowiedział też, że jego ugrupowanie jest tą formacją w rządzie, która będzie o to rozwiązanie walczyła. Tego samego dnia ministra pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oznajmiła, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat nowych narzędzi walki z patologią umów śmieciowych. "Lewica chce walczyć" – zadeklarowała ministra.
Źródło: WP / TVN24