ycipk-2m35mh
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Lekarka zabiła 13 osób? "Chciałam im ulżyć w bólu"

Niemiecka lekarka, oskarżona o spowodowanie śmierci 13 ciężko chorych pacjentów, zaprzeczyła przed sądem w Hanowerze stawianym jej zarzutom. Tłumaczyła, że podając morfinę i valium, chciała ulżyć cierpiącym.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Lekarka zabiła 13 osób? "Chciałam im ulżyć w bólu"
(AP)
ycipk-2m35mh

- Oskarżenie o świadome albo zamierzone zabójstwo jest całkowicie bezzasadne - oświadczyła 59-letnia Mechthild Bach. Jak relacjonuje agencja dpa, składając zeznania kobieta była bardzo wzburzona i płakała. Dodała, że chciała ulżyć cierpieniom ciężko chorym ludziom i uśmierzyć ich ból u kresu życia. - Śmierć nie została spowodowana ani przyspieszona poprzez moje działania - powiedziała.

Prokuratura zarzuca Bach, że w latach 2001-2003 spowodowała zgon 13 pacjentów w wieku od 52 do 96 lat z kliniki Langenhagen koło Hanoweru, podając im wysokie dawki morfiny oraz valium.

Dochodzenie rozpoczęło się już w 2003 roku, gdy kasa chorych zwróciła uwagę na wysokie zużycie morfiny przez szpital Langenhagen. Prokuratura zbadała w sumie 87 przypadków zgonów. W trakcie śledztwa ekshumowano także zwłoki byłych pacjentów kliniki.

ycipk-2m35mh

Według prokurator Reginy Dietzel-Gropp nie wszyscy z pacjentów, zmarłych przypuszczalnie z winy oskarżonej, byli w końcowym stadium raka. Jak ustalono w trakcie śledztwa, morfinę podano np. także mężczyźnie, który trafił do szpitala z kaszlem, odwodnieniem i w stanie ogólnego osłabienia. Zmarł wkrótce potem.

Bach broniła się twierdząc, że w każdym z przypadków dawka morfiny była właściwa z medycznego punktu widzenia, a wszyscy pacjenci byli w końcowym stadium choroby. - Każdy ma prawo do tego, by przez ostatni etap życia przejść w godności i bez bólu - mówiła. Przyznała się jednak do błędów w dokumentacji lekarskiej, tłumacząc, że swą uwagę koncentrowała na chorych a nie na procedurach.

Mechthild Bach pozbawiono uprawnień do wykonywania zawodu lekarza. Przebywała ona początkowo w areszcie śledczym.

Pierwszy proces przeciwko niej został przerwany w zeszłym roku z powodu choroby sędziego.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2m35mh
ycipk-2m35mh