"Kwestia dni". Tajemnicza zapowiedź Petru
- Uważam, że czas na zmiany. Natomiast ja nie będę ogłaszał zmian sam. Czekam i zrobię to z większą grupą koleżanek i kolegów - zapowiedział w TVN24 poseł Polski 2050 Ryszard Petru. Nie chciał zdradzić, czy chodzi o wyjście z klubu Polski 2050. Zaznaczył, że decyzja zapadnie w ciągu "dni, a nie tygodni".
W rozmowie z TVN24 poseł Polski 2050 Ryszard Petru odnosił się do słów przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która przekonywała, że jej koledzy partyjni nie są w stanie zaakceptować wyników wewnętrznych wyborów.
- Demokracja nie może być dyktaturą, to znaczy nie może być sytuacji, w której ogranicza się prawa posłów do samostanowienia, do decyzji o tym, na przykład, żeby jedną osobę z prezydium klubu odwołać - mówił Petru.
- Dowiedziałem się, że pan Romowicz, który jest członkiem prezydium klubu od kilku dni ma prawomocny wyrok, a pani Aleksandra Leo, który poinformowała nieprawidłowościach, jest z tego prezydium usunięta. Chcieliśmy dokonać zamiany w tym zakresie. I ta niedemokratyczna uchwała partii, która została podjęta, nie daje możliwości do normalnego funkcjonowania, bo zapisywaliśmy się wszyscy do partii demokratycznej, a nie w takiej, gdzie się narzuca rzeczy według swojego widzimisię - powiedział.
Stwierdził, że partia nie może być "niedemokratyczna", a jednocześnie musi być "jednoznacznie prokoalicyjna". - Nie może być jakikolwiek wątpliwości co do tego, czy jest w koalicji 15 października, czy czasami nie jest. Nie może być to partia, która istotnie zmienia swój kierunek, jeżeli chodzi o kwestie programowe. Uważam, że pomysły, takie jak ma partia Razem, nie są tymi pomysłami, nad którymi głosowali wyborcy w 2023 roku - wyliczał.
Petru zapowiada oświadczenie "z grupą koleżanek i kolegów"
- Uważam, że czas na zmiany. Natomiast ja nie będę ogłaszał zmian sam. Czekam i zrobię to z większą grupą koleżanek i kolegów - zapowiedział poseł Polski 2050.
Dopytywany, ile osób zamierza podjąć decyzję razem z nim, Petru odpowiedzia: - Na tyle duża, że jestem przekonany, że może powstać klub parlamentarny.
- To jest kwestia dni, a nie tygodni na pewno - zaznaczył. Nie chciał jednak zdradzić, czy posłowie faktycznie odejdą z partii oraz klubu parlamentarnego Polski 2050.
Stwierdził także, że nie ma pewności, czy sama Polska 2050 w przyszłości pozostanie klubem, "czy to nie będzie koło, bo wcale nie mam pewności".
Seria odejść z Polski 2050
W Polsce 2050 od początku roku są poważne tarcia, które początkowo wiązały się w wyborami na przewodniczącego partii. Finalnie wygrała w nich Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, jednak takie rozwiązanie wielu się nie podobało. Od dłuższego czasu mowa jest o "grupie buntowników", która mogłaby się odejść z klubu Polski 2050.
W sobotę z Polski 2050 odeszła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Decyzja posłanki była reakcją na podjętą uchwałę, zaproponowaną przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, która blokuje zmiany personalne w partii.
W poniedziałek z kolei podobną decyzję podjął europoseł i wieloletni współpracownik Szymona Hołowni Michał Kobosko. Wkrótce o odejściu poinformowała też była wiceminister spraw zagranicznych Anna Radwan-Röhrenschef.
Źródło: TVN24