Kursant w "L" mknął po Warszawie z prędkością 102 km/h
102 km/h - tyle na liczniku miał kursant jadący toyotą yaris ulicami Warszawy. Wyczyny adepta jazdy zarejestrowały policyjne rejestratory. Instruktor jazdy został ukarany 500-złotowym mandatem i 10 punktami karnymi. Kursant dostał 500 złotych mandatu.
27.08.2010 | aktual.: 27.08.2010 10:51
W ostatnim czasie policjanci ruchu drogowego szczegółowo kontrolują tzw. „elki“. Z myślą o bezpieczeństwie kursantów, ale i innych uczestników ruchu sprawdzają, czy auta poruszają się po stołecznych drogach nie łamiąc przepisów drogowych. Wcześniejsze kontrole wykazywały brak ważności dowodów rejestracyjnych, brak kompletnego wyposażenia, problemy ze stanem technicznym pojazdów, a u niektórych odnotowywano brak kart przebiegu szkolenia.
Dotychczas przeprowadzono kilkadziesiąt kontroli. 40 razy stwierdzano uchybienia. Jeden z instruktorów nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów, inny nie miał uprawnień do prowadzenia zajęć. W 15 przypadkach w dowodach rejestracyjnych pojazdów brakowało wpisu, że są to pojazdy nauki jazdy. Wyszło też na jaw, że jeden z kursantów był za młody, by rozpocząć naukę jazdy. 10-krotnie brakowało obowiązkowych kart szkolenia. Jedno auto z kolei nie było w ogóle przystosowane do szkolenia kierowców, a kilka było nieprawidłowo oznakowanych.
NaSygnale.pl: Takimi brykami będą jeździli tajniacy