"Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na naszą prośbę" - powiedział Ryszard Kowalik, prezes bydgoskiego oddziału ZNP.
Władze miasta nadal nie uznają "Solidarności" Oświaty. Do dyrektorów instytucji wysłano opinię prawną wskazującą na sposób postępowania ze związkami zawodowymi, w tym nową organizacją nauczycieli i pracowników oświaty. Wczoraj odbyło się kolejne spotkanie członków komitetu założycielskiego z przedstawicielami szkół.
"Złożyliśmy wniosek o zarejestrowanie nas w KRS-ie i niebawem zostanie on rozpatrzony" - mówił Sławomir Wittkowicz, przewodniczący komitetu. "Dlatego pomijanie nas jest łamaniem ustawy o związkach zawodowych (art.1 ust.3). Zobowiązuje ona wszystkie organy do jednakowego traktowania organizacji. Prędzej czy później ratusz i dyrektorzy będą musieli z nami rozmawiać o funduszu socjalnym i kadrach".
Już ponad czterysta osób wypełniło deklaracje oświatowej "Solidarności". Na razie spotkania odbywają się w szkołach - przypomnijmy, że ten związek zakładają byli członkowie międzyzakładowej komisji pracowników oświaty. Została ona zawieszona przez ZRB NSZZ "Solidarność", siedziba komisji została oplombowana. (PAP)