Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Krym tworzy własną armię

Nieuznawane przez Kijów władze Krymu zaczynają tworzyć krymską armię. 40 ochotników złożyło w Symferopolu żołnierską przysięgę "na wierność narodowi Krymu" premierowi Autonomicznej Republiki Krymu Siergiejowi Aksjonowowi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tzw. samoobrona Krymu
Tzw. samoobrona Krymu (PAP/EPA, Fot: Artur Shvarts)
WP

Uroczystość złożenia przysięgi odbyła się w zajętej dzień wcześniej przez siły samoobrony symferopolskiej komendzie uzupełnień. Zarówno wywodzący się z oddziałów samoobrony Krymu żołnierze, jak i ich dowódcy, przed którymi odczytywali tekst przysięgi, byli ubrani w mundury bez żadnych dystynkcji. Wielu miało na twarzach kominiarki.

Jak powiedział o nich Aksjonow, są to "patriotycznie nastawieni mieszkańcy Krymu gotowi bronić swojej ojczyzny". Premier Krymu powiedział, że siły krymskie liczą już 186 żołnierzy.

Po odebraniu przysięgi podkreślił: - Nie chcemy, żeby ktokolwiek na nas wpływał przy użyciu siły. Dlatego tworzymy siły zbrojne. Jestem przekonany, że obywatele Ukrainy wszelkich narodowości nie chcą walczyć z mieszkańcami Krymu, tym bardziej że nie czynimy zamachu na suwerenność innych regionów Ukrainy.

WP

Zaznaczył, że obecnie krymska armia podlega jemu osobiście, a "po zakończeniu wszystkich procesów reorganizacji" będzie podlegać Radzie Najwyższej Autonomicznej Republiki Krymu. Zapowiedział też powstanie marynarki wojennej Autonomicznej Republiki Krymu, która - jeśli mieszkańcy półwyspu w referendum 16 marca poprą przyłączenie Krymu do Federacji Rosyjskiej - wejdzie w skład rosyjskich sił zbrojnych.

Pytany o los oddziałów ukraińskich na Krymie, odparł, że obecnie wszystkie są zablokowane przez oddziały samoobrony. - Po podjęciu w referendum decyzji o wejściu w skład Federacji Rosyjskiej powinni albo opuścić terytorium Autonomicznej Republiki Krymu, albo, jeśli będą gotowi służyć w wojsku krymskim, złożyć przysięgę wierności Krymowi lub już Federacji Rosyjskiej - oznajmił.

Jednym z ochotników, którzy złożyli przysięgę, był 22-letni Jewdokij. - Krym to moja ojczyzna, będę jej bronić - zadeklarował. Dodał, że do ukraińskich sił zbrojnych nie chciał wstąpić, bo "armia ukraińska jest zła". - Wystarczy się rozejrzeć, żeby zobaczyć, jak tu wszystko jest byle jakie. Dziedzińca do tej pory nie doprowadzili do porządku. Teraz będzie lepiej - mówi.

Jewdokij należał wcześniej do samoobrony Krymu. - Zapewniałem porządek, zapobiegaliśmy łamaniu prawa - deklaruje.

WP

W "patriotyczny" nastrój wprawiały żołnierzy przed złożeniem przysięgi puszczane z głośników prześmiewcze piosenki, w których wykpiwano nowe władzy Ukrainy, określając zwolenników Majdanu jako faszystów i "brunatną dżumę". "Unia Europejska już nie rządzi, tylko trzeszczy w szwach. Krym wejdzie do Rosji" - głosił tekst jednej z piosenek.

Polub WP Wiadomości
WP
WP