Korneluk zdecydował. Jest polski zespół do sprawy afery Epsteina
Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk powołał zespół śledczy numer pięć, mający zająć się badaniem polskich wątków tzw. afery Epsteina - przekazała w poniedziałek Prokuratura Krajowa.
Jak przekazano w komunikacie, w skład zespołu powołanego zarządzeniem z 23 lutego przez Dariusza Korneluka wejdzie trzech prokuratorów PK. Przedmiotem prac ma być "działalność w latach 2005-2018 w USA, Polsce i innych krajach zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze międzynarodowym, z udziałem obywateli Polski".
Powołano polski zespół ds. afery Epsteina
Grupa ta miała zajmować się się handlem ludźmi poprzez werbowanie osób małoletnich przy użyciu podstępu, wprowadzać w błąd co do możliwości zrobienia kariery w agencjach mody, w celu ich seksualnego wykorzystania oraz dopuszczać się przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności.
"Decyzja w przedmiocie wszczęcia śledztwa zostanie podjęta przez prokuratorów na podstawie zgromadzonego przez nich materiału dowodowego" - podała Prokuratura Krajowa.
Żurek i Tusk zabierają głos ws. polskich wątków w aktach Epsteina
Powołanie zespołu śledczego do sprawy afery Epsteina zapowiedział minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
- Plany są takie, żebyśmy zwrócili się do Stanów Zjednoczonych o wydanie nam wszystkich dokumentów, które są utajnione, żebyśmy mogli zbadać, czy w Polsce trwał proceder handlu ludźmi, czy był werbunek, czy dochodziło do przestępstw związanych z pedofilią, kto za to ponosił odpowiedzialność i czy są w Polsce ofiary tego procederu - mówił Żurek.
Wcześniej jeszcze głos w tej sprawie zabrał premier Donald Tusk. Jak informowaliśmy w Wirtualnej Polsce, Tusk miał uznać, że afera nabrała takich rozmiarów, że trudno było udawać, że jej nie ma, nawet jeśli negatywnie wpłynie to na relacje z administracją Trumpa. Przy okazji szef rządu miał chcieć wytrącić prawicy jeden z jej głównych oręży, polegający na podpieraniu się dobrymi relacjami z amerykańskim przywódcą.