Kolejny "iPod-killer"?


Do rąk użytkowników co chwila trafiają kolejne przenośne odtwarzacze multimedialne, pretendujące do miana pogromców iPoda. Tym razem prezentujemy Wam najnowszą pozycję w ofercie Creative'a, urządzenie Zen Vision:M.

Obraz
Obraz
© Creative Zen Vision

"iPod-killers" to termin ukuty przez specjalistów ds. marketingu, a spopularyzowany w anglojęzycznej prasie branżowej. Wiele multimedialnych odtwarzaczy bywało tym mianem chrzczonych jeszcze przed zasadniczą premierą rynkową. Czy najnowsza propozycja Creative'a może skutecznie współzawodniczyć z produktem Apple'a o względy klientów?Na pierwszy rzut oka Zen Vision:M przypomina nieco sławnego konkurenta ze znakiem Jabłka ( mowa oczywiście o modelu iPod "video" ). Urządzenie o wymiarach 104 x 62 x 18,9mm dysponuje kolorowym wyświetlaczem LCD o przekątnej 2,5 cala ( 51 x 39 mm ), zdolnym do wyświetlania ponad 262 tysięcy barw. Producent wyposażył odtwarzacz w 30-gigabajtowy dysk twardy - jak pamiętamy, jest to jedna z dwóch oferowanych przez iPoda "video" pojemności.

Duży dysk umożliwia przechowywanie muzyki, zdjęć bądź innych plików graficznych oraz filmów - Zen Vision:M obsługuje najpopularniejsze formaty zapisu multimediów, w tym MPEG-2, MPEG-4 Simple Profile ( np. Xvid ), WMV, Motion JPEG ( wideo ), JPEG, BMP, GIF, PNG, TIFF ( grafika ) oraz WMA ( również z DRM ), MP3 i WAV. Brak obsługi opracowanego przez Apple formatu audio AAC oraz obsługa formatów Microsoftu ( WMV i WMA ) to jedna z zasadniczych różnic między Zen Vision:M a iPodem.

Produkt Creative'a ma tę przewagę, że dysponuje wbudowanym odbiornikiem radiowym FM, który można zaprogramować na odbiór maksymalnie 32 stacji ( audycje można nagrywać ). Ciekawym rozwiązaniem wydaje się ochrona hasłem dostępu do danych przechowywanych na HDD urządzenia. Dodatkowo, odtwarzacz będzie sprzedawany z preinstalowanym "organizerem", w skład którego wchodzą kalendarz, lista zadań i kontaktów - można je będzie zsynchronizować z Microsoft Outlookiem - oraz muzyczny budzik.

Technologia skalowania obrazu umożliwia zaś dostosowanie jakości filmu nagranego w wysokiej rozdzielczości do rozmiarów i możliwości 2,5-calowego ekranu odtwarzacza. Filmy przechowywane na dysku urządzenia można również odtwarzać na ekranie telewizora - przekaz sygnału wideo umożliwa wyjście TV-out. Przewód kompozytowy video-out należy jednak do akcesoriów opcjonalnych ( nie ma go w podstawowym wyposażeniu ), podobnie jak podstawka dokująca i kabel AV-out.

Odtwarzacz jest już dostępny w sprzedaży. Do chwili publikacji artykułu nie udało nam się ustalić jego ceny na polskim rynku, wiadomo natomiast że na zachodzie będzie kosztował ok. 329 dolarów.

Więcej informacji: Creative - http://www.creative.pl

Wybrane dla Ciebie
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"