Kobyliński - człowiek renesansu

Wojciech Chmurzyński, dyrektor stołecznego
Muzeum Karykatury wspomina zmarłego w poniedziałek Szymona
Kobylińskiego jako postać wyjątkową, wielowymiarową, nie do
zastąpienia w świecie polskiej kultury.

Na jego rysunkach uczyło się rysowania wiele pokoleń profesjonalnych artystów karykatury. Był postacią renesansową, używając przenośni, był to człowiek-orkiestra, który umiał grać na wielu instrumentach. Trudno ograniczać rolę Kobylińskiego do roli karykaturzysty, chociaż na pewno ta dziedzina była jego domeną. Nie zapominajmy, że był także literatem, publicystą, znakomitym plastykiem, twórcą filmów animowanych, projektował plakaty, ilustrował książki, był znakomitym rysownikiem realistycznym - mówił Chmurzyński.

w jego opinii Kobyliński był człowiekiem niesłychanie życzliwym, promieniującym witalnością. Zawsze miał w pogotowiu jakiś dowcip, anegdotę, choć o sobie anegdot nie opowiadał. Ukochanym bohaterem Szymona Kobylińskiego, do którego upodabniał się sposobem bycia a nawet wyglądem był Franc Fischer, słynny przedwojenny anegdotysta - dodał Chmurzyński.

Szymon Kobyliński był także osobowością medialną, znakomitym propagatorem sztuki. Na jego programach o sztuce uczyło się wiele pokoleń dzieci i młodzieży - dodał Chmurzyński. Dyrektor Muzeum Karykatury podkreślił też, że Szymon Kobyliński związany był z tą instytucją od początku jej istnienia.

Szymon Kobyliński był postacią wyjątkową. Wspaniale ilustrował, z niezwykłą dokładnością i precyzją oddawał nawet najdrobniejsze szczegóły dawnej broni czy architektury, potrafił też oddać klimat epoki, a nawet znakomicie sparodiować różne techniki ilustratorskie - powiedział natomiast Ferdynand Ruszczyc, dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie.

Jego zdaniem na rysunkach Kobylińskiego pokolenia Polaków uczyły się historii. Był wspaniałym gawędziarzem, który całymi godzinami snuł opowieści pozostawiając słuchaczy w poczuciu niedosytu. Pamiętam go jako pedagoga z Akademii Rysunku przy Muzeum Karykatury, gdzie uczył młodych rysowników jak patrzeć na świat, jak ten świat narysować - mówił Ruszczyc.

Szymon Kobyliński był niezwykle towarzyski i uprzejmy. Parę razy gościłem w jego letnim domku, gdzie zresztą zjeżdżało wiele osób. Można powiedzieć, że był w pewnym sensie człowiekiem minionej epoki, takich osobowości się już nie spotyka - dodał Ferdynand Ruszczyc. (and)

Wybrane dla Ciebie
Po raz pierwszy w Polsce. W Łodzi urodził się orangutan sumatrzański
Po raz pierwszy w Polsce. W Łodzi urodził się orangutan sumatrzański
Orban zrzekł się mandatu. Dostanie ponad 100 tys. euro odprawy
Orban zrzekł się mandatu. Dostanie ponad 100 tys. euro odprawy
Wędkarz natrafił na ciało w Wiśle. Trwa ustalanie tożsamości mężczyzny
Wędkarz natrafił na ciało w Wiśle. Trwa ustalanie tożsamości mężczyzny
Mocne uderzenie w zorganizowaną przestępczość. W tle 7 ton narkotyków
Mocne uderzenie w zorganizowaną przestępczość. W tle 7 ton narkotyków
On także został włączony do wymiany więźniów. To był wiceszef służb
On także został włączony do wymiany więźniów. To był wiceszef służb
Trump: Iran chce otworzyć cieśninę Ormuz. "Stan upadku"
Trump: Iran chce otworzyć cieśninę Ormuz. "Stan upadku"
Po wypadku posła ruszyła lawina fake newsów. Jest komunikat
Po wypadku posła ruszyła lawina fake newsów. Jest komunikat
Pięć lat w białoruskim więzieniu. "Myśleli, że mnie od razu zastraszą"
Pięć lat w białoruskim więzieniu. "Myśleli, że mnie od razu zastraszą"
Opisują działania administracji Trumpa. Niepokój obrońców praw człowieka
Opisują działania administracji Trumpa. Niepokój obrońców praw człowieka
Wymiana więźniów z Białorusią. Donald Tusk o szczegółach
Wymiana więźniów z Białorusią. Donald Tusk o szczegółach
W lesie miał zaatakować ją niedźwiedź. Jest oficjalne potwierdzenie
W lesie miał zaatakować ją niedźwiedź. Jest oficjalne potwierdzenie
Deficyt w ukraińskiej armii. Brakuje rakiet do obrony powietrznej
Deficyt w ukraińskiej armii. Brakuje rakiet do obrony powietrznej