Kłopoty w partii Pełczyńskiej-Nałęcz. Niespodziewany ruch "buntowników"

Przeciwnicy nowej liderki Polski 2050 mobilizują się, żeby zmienić szefa klubu Pawła Śliza. Doszło już w tej sprawie do spotkania Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski. Wnioski nie są optymistyczne. - Pani minister nie wróciła z żadną odpowiedzią, zamiast tego w mediach pojawiły się spekulacje na temat wątków z naszej rozmowy - mówi nam minister klimatu. Stronnicy minister funduszy twierdzą z kolei, że to zemsta Hennig-Kloski za przegrane wybory.

Kolejne kłopoty w Polsce 2050Kolejne kłopoty w Polsce 2050
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Wirtualna Polska dotarła do treści projektu uchwały zmieniającej regulamin klubu parlamentarnego Polski 2050. Jak słyszymy, złożyła go grupa posłów skupiona m.in. wokół minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski, która wcześniej przegrała rywalizację o szefowanie partii z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Choć jeden z rozmówców zastrzega, że nie można mówić wyłącznie o stronnikach minister klimatu, bo to, co łączy "buntowników", to po prostu utrata zaufania do obecnego szefa klubu Pawła Śliza.

Co przewiduje projekt?

Celem zmian jest ograniczenie władzy szefa klubu parlamentarnego Pawła Śliza, a docelowo jego wymiana. Projekt przewiduje, że na żądanie co najmniej 10 członków klubu zwoływane jest niezwłocznie posiedzenie Zebrania Ogólnego. "Niezwłocznie" w tym przypadku oznacza, że jeśli trwa posiedzenie Sejmu, to zebranie musi się odbyć najpóźniej nazajutrz, a jeśli posiedzenia Sejmu nie ma, to w ciągu 5 dni od złożenia wniosku.

Projekt przewiduje też, że Zebranie Ogólne klubu może odwołać przewodniczącego klubu bezwzględną większością, a członków prezydium zwykłą większością, na złożony na piśmie "umotywowany wniosek" grupy co najmniej 10 członków. Jak tłumaczy polityk Polski 2050 celem zmian jest także utrudnianie wyrzucania z klubu posłów.

Jak słyszymy, "buntownicy" chcieli zmienić regulamin klubu rano we wtorek podczas posiedzenia klubu, ale gdy pojawił się wniosek szef klubu Paweł Śliz miał oświadczyć, że to posiedzenie klubu, a nie "spotkanie towarzyskie" i nie poddał wniosku pod głosowanie, tak samo, jak nie poddał wniosku o własne odwołanie.

- Pan przewodniczący utracił większość w klubie, łamie regulamin, nie realizuje po raz kolejny wniosków grupy posłów - krytykuje Pawła Śliza jeden z tzw. posłów buntowników.

Wtóruje mu kolejny poseł. - Przewodniczący utracił zaufanie większości posłów, jest potrzeba bardzo poważnej dyskusji na ten temat. Jest też pytanie o skład prezydium klubu. Bo to wszystko powoduje, że nie możemy realizować tego, do czego zobowiązaliśmy się jako partia - dodaje rozmówca.

Buntownicy w Polsce 2050

Choć "buntownicy" mówią o niechęci do szefa klubu, a nie o potrzebie rozliczenia trudnej dla partii kampanii wyborczej, to jednak stronnicy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz uważają, że to właśnie zemsta stronników Pauliny Hennig-Kloski, dążących do kolejnej destabilizacji sytuacji w Polsce 2050.

- Hennig-Kloska po tym, jak przegrała wybory, próbuje sparaliżować klub, na którym wisi koalicja. Bo to tak naprawdę oznacza, że na wniosek 10 posłów będzie można, przy niepełnym składzie, odwoływać i powoływać kogokolwiek, gdziekolwiek, zmieniać decyzje w sprawie głosowań itd. To fatalny sposób znoszenia porażki w wyborach powszechnych i utraty większości w Radzie Krajowej partii. Jeśli by to przeszło, to okaże się zaraz, że Hennig-Kloska stanie się głównym rozmontowywaczem większości rządowej - przestrzega rozmówca.

Z drugiej strony słuchać pretensje, że w poniedziałek doszło do spotkania Pauliny Hennig-Kloski z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, podczas którego była mowa o wymianie szefa klubu, a potem informacje o tym spotkaniu znalazły się w mediach.

- W poniedziałek po południu spotkałam się z KPN, powiedziałam, że sytuacja w klubie jest bardzo trudna, ale chętnie pomogę pogodzić obie skonfliktowane strony. Podkreśliłam, że w klubie trzeba przywrócić normalne warunki pracy posłanek i posłów, zaproponowałam kilka rozwiązań naprawy sytuacji. W efekcie pani minister nie wróciła z żadną odpowiedzią, zamiast tego w mediach pojawiły się spekulacje na temat wątków z naszej rozmowy. Pani Minister była jedyną osobą, z którą na ten temat rozmawiałam - mówi nam Paulina Henning Kloska.

Jak dodaje, sytuacja w klubie jest trudna od wielu tygodni.

- Od wielu dni szukam porozumienia i ścieżki do zażegnania konfliktów, by nastroje w klubie się poprawiły, byśmy wszyscy mogli skupić się na naszej pracy. Posłowie nie chcieli iść dzisiaj na spotkanie do MFiPR, uznając, że to nie jest właściwe miejsce na spotkania klubowe. Posłanki i posłowie mają już dość tego, że przewodniczący Śliz notorycznie łamie regulamin klubu, nie zwołuje klubu na wnioski grupy posłów, blokuje projekty ustaw składanych przez niektóre posłanki. Tak nie można zarządzać klubem parlamentarnym, tak nie da się pracować - mówi nam Henning Kloska.

Śliz: Chętnie poddam się weryfikacji

- W trakcie wykonywania obowiązków jako przewodniczącego klubu nigdy nie było zarzutów merytorycznych co do mojej pracy. Nigdy nikt nie przyszedł do mnie z pretensjami. Obecna sytuacja to wynik tego, że jak każdy członek partii miałem prawo poprzeć konkretnego kandydata, a część osób ma o to nieuzasadnione pretensje - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską szef klubu Paweł Śliz.

Dodaje, że chętnie podda się weryfikacji całego klubu. Chce natomiast, aby byli przy tym obecni wszyscy parlamentarzyści.

- Jeśli chodzi o podnoszone zarzuty wobec mnie o niezwołaniu klubu, to akurat miałem pogrzeb członka rodziny i wtedy też podjęto próbę zwołania klubu, poza moimi plecami i poza plecami pozostałych członków klubu, celem wyłonienia przedstawicieli do Rady Krajowej. Klub zwołany na dziś, miał być klubem merytorycznej pracy nad drukami natomiast zostaliśmy zaskoczeni próbą zmiany jego regulaminu. Wnoszący projekt uchwały nie mają wystarczającej większości, by odwołać przewodniczącego klubu, dlatego furtką chcą zmienić wymóg ⅗ na mniejszą większość. Chętnie poddam się weryfikacji, przez klub, ale chciałbym, żeby byli obecni przy tym wszyscy parlamentarzyści. Dziś nie było aż 9 posłów, więc obecne działania to próba gwałtu mniejszości nad większością. Wyznaczyłem termin Zebrania Ogólnego klubu na przyszłe posiedzenie Sejmu, jednym punktów będzie głosowanie nad moją osobą i częścią członków prezydium - dodaje Śliz.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Co z notatką ze spotkania z Orbanem? Ostre słowa z Pałacu
Co z notatką ze spotkania z Orbanem? Ostre słowa z Pałacu
Jak to w ogóle możliwe? Półtoraroczne dziecko wyszło ze żłobka
Jak to w ogóle możliwe? Półtoraroczne dziecko wyszło ze żłobka
Czarnek oskarża Tuska o plagiat. "Przepisał ustawę"
Czarnek oskarża Tuska o plagiat. "Przepisał ustawę"
Tańczyła, bo chciała ataków w Iranie. Reżim zabił jej kuzyna
Tańczyła, bo chciała ataków w Iranie. Reżim zabił jej kuzyna
Kolejny sukces Michała Janczury. Jego "Szarlatan" z nominacją do Nagrody im. Jarosława Ziętary
Kolejny sukces Michała Janczury. Jego "Szarlatan" z nominacją do Nagrody im. Jarosława Ziętary
Jest decyzja Sądu Najwyższego ws. immunitetu Piotra Schaba
Jest decyzja Sądu Najwyższego ws. immunitetu Piotra Schaba
Rząd chce obejść weto prezydenta. Tusk nawiązał do kibiców
Rząd chce obejść weto prezydenta. Tusk nawiązał do kibiców
Nawrocki jedzie do Teksasu. Tusk: to partyjna impreza
Nawrocki jedzie do Teksasu. Tusk: to partyjna impreza
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"