Kierowcy boją się alkomatów

Kierowcy mają powody bać się alkomatów. Może się bowiem zdarzyć, że wydmuchają promile, których nie wypili i choć wsiedli za kierownicę zupełnie trzeźwi, stracą prawo jazdy.

Jak to możliwe? Wystarczy zjeść czekoladkę z likierem albo wypalić cygaro, aby alkomat wskazał, że jedziemy na podwójnym gazie. Jeśli powtórne badanie da zerowy wynik, rozsądny policjant powinien powinszować kierowcy szerokiej drogi. Jednak pod presją bezwzględnej wojny wypowiedzianej przez ministra sprawiedliwości pijanym kierowcom mundurowi czasem boją się być rozsądni.

Powodem problemów nie jest niedoskonałość alkomatów, ale błędna interpretacja ich wskazań – twierdzi komisarz Adam Jasiński, ekspert z biura prewencji i ruchu drogowego Komendy Głównej Policji.

Stanisław Bendzera spod Oświęcimia dmuchał w alkomat dwukrotnie. Pierwsze badanie wykazało obecność 0,25 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dwa kolejne dały wynik zerowy. Kierowca zażądał badania krwi. Policjanci spełnili jego życzenie, ale prawo jazdy zatrzymali. Mężczyzna nie mógł wsiąść za kierownicę przez miesiąc, choć był zupełnie trzeźwy, co potwierdziła analiza krwi. Sąd rejonowy zdecydował, że prawo jazdy należy zwrócić, ale pan Stanisław wciąż otrzymywał z policji wezwania na przesłuchania jako podejrzany o popełnienie drogowego przestępstwa. Jego przypadek nie jest niestety odosobniony.

Niestety takie błędy zdarzają się, szczególnie niedoświadczonym funkcjonariuszom, albo takim, którzy boją się samodzielnie podjąć decyzję i kierują sprawę do sądu.

W ten sposób na wokandzie niepotrzebnie mnożą się sprawy dotyczące kierowców trzeźwych uznanych za pijanych, co potwierdza Jerzy Balicki, rzecznik krakowskiej prokuratury apelacyjnej.

Znam orzeczenia sądów podważające wyniki badania przenośnymi urządzeniami używanymi do kontroli trzeźwości kierowców. Jedyne co można poradzić szoferom pewnym swojej trzeźwości, którzy znajdą się w takiej kłopotliwej sytuacji, to aby zażyczyli sobie badania krwi – mówi prok. Balicki.

Problem w tym, że na wyniki badania krwi trzeba czekać grubo ponad miesiąc. Bez prawa jazdy. (ik)

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Fico wybiera się na paradę do Moskwy. Sąsiad wyciąga do niego rękę
Fico wybiera się na paradę do Moskwy. Sąsiad wyciąga do niego rękę
Media: USA pozbywają się zapasów broni. Polska może zostać na lodzie
Media: USA pozbywają się zapasów broni. Polska może zostać na lodzie
Putin gra Zachodowi na nosie. Ukraińcy alarmują ws. dronów
Putin gra Zachodowi na nosie. Ukraińcy alarmują ws. dronów
Obowiązkowe szkolenie wojskowe? "Powinno się powiedzieć wprost"
Obowiązkowe szkolenie wojskowe? "Powinno się powiedzieć wprost"
Magyar wywołał burzę. Teraz gęsto się tłumaczy
Magyar wywołał burzę. Teraz gęsto się tłumaczy
Barbara Nowak bojkotuje państwowe obchody. Bernardyni reagują
Barbara Nowak bojkotuje państwowe obchody. Bernardyni reagują
Litwa. Dwa ciała przy granicy z Polską. To prawdopodobnie migranci
Litwa. Dwa ciała przy granicy z Polską. To prawdopodobnie migranci
Zlecił masakrę w Srebrenicy. Teraz sam ma być bliski śmierci
Zlecił masakrę w Srebrenicy. Teraz sam ma być bliski śmierci
Zapadła decyzja ws. żołnierzy USA w Niemczech. Pentagon ogłasza
Zapadła decyzja ws. żołnierzy USA w Niemczech. Pentagon ogłasza
"Działania wojenne zakończyły się". Trump napisał list do Kongresu
"Działania wojenne zakończyły się". Trump napisał list do Kongresu
Ludzie Trumpa nie chcą jechać do Kijowa. Media o prawdziwych powodach
Ludzie Trumpa nie chcą jechać do Kijowa. Media o prawdziwych powodach
USA. Archidiecezja zapłaci ofiarom nadużyć. Ugoda warta 800 mln dol.
USA. Archidiecezja zapłaci ofiarom nadużyć. Ugoda warta 800 mln dol.