ycipk-6fs5t5
Kara więzienia dla księdza za spowodowanie wypadku i jazdę po pijanemu
x-news/TVN 24Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Kara więzienia dla księdza za spowodowanie wypadku i jazdę po pijanemu

Na dwa lata i trzy miesiące więzienia skazał Sąd Rejonowy w Koszalinie księdza Zygmunta C. za nieumyślne spowodowanie w listopadzie 2012 r. wypadku, w którym zginęły dwie osoby, i prowadzenie w lutym 2013 r. samochodu pod wpływem alkoholu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
ycipk-6fs5t5

Sąd orzekł też wobec oskarżonego 5-letni zakaz prowadzenie wszelkich pojazdów mechanicznych.

Wyrok jest nieprawomocny. Apelację zapowiedział zarówno obrońca księdza, jak i występujący w procesie w roli oskarżyciela posiłkowego ojciec jednej ze śmiertelnych ofiar. W ocenie obrony kara jest zbyt surowa; w ocenie oskarżyciela posiłkowego zbyt łagodna.

ycipk-6fs5t5

Na ogłoszeniu wyroku nie było oskarżonego kapłana ani przedstawiciela prokuratury.

Do wypadku doszło 2 listopada 2012 r. na drodze powiatowej między Osiekami i Kleszczami w gminie Sianów. Zygmunt C., ówczesny proboszcz parafii w Osiekach, zabrał do swojej toyoty yaris czterech młodych mężczyzn, żeby zawieźć ich na trening piłki nożnej.

Ksiądz był trzeźwy, ale podczas jazdy na chwilę się zdekoncentrował i na zakręcie samochód najechał prawymi kołami na pobocze, otarł się o drzewo, a potem odbił w lewą stronę i uderzył w kolejne drzewo.

Na miejscu zginęło dwóch siedzących na tylnym siedzeniu pasażerów: 16-letni Przemysław W. i 23-letni Tomasz G. Kolejni dwaj pasażerowie zostali ranni. Ksiądz próbował wezwać pomoc. Przyznał się do spowodowania wypadku. Przeprosił rodziny pokrzywdzonych.

ycipk-6fs5t5

Powołany do sprawy biegły ustalił, że prędkość z jaką poruszała się toyota, była bezpieczna i dostosowana do panujących na drodze warunków. Kierowca nie dopilnował jednak, by pasażerowie siedzący na tylnej kanapie zapięli pasy bezpieczeństwa.

Do prowadzenia samochodu po pijanemu doszło 4 lutego 2013 r. Ksiądz, który miał już przedstawiony zarzut spowodowania wypadku, wpadł innym samochodem do rowu. Auto znaleźli policjanci. Szybko ustalili, kto nim jeździł i poszli na plebanię. Ksiądz od razu przyznał się do picia alkoholu i prowadzenia pojazdu. Badania krwi wykazały, że miał w organizmie 1,7 promila alkoholu.

I to ta druga okoliczność w dużej mierze zdecydowała o wymierzeniu księdzu C. kary bezwzględnego więzienia.

Jak powiedziała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Monika Rutkowska-Żebryk, "oskarżony zdecydował się naruszyć normę prawną, wiedząc, że będzie podlegał odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym".

ycipk-6fs5t5

Sędzia dodała, że w przypadku księdza C., który cierpi na chorobę alkoholową i trzykrotnie podejmował nieskuteczne leczenie, "nie można postawić pozytywnej prognozy kryminologicznej".

- Skrucha i żal oraz dotychczasowa niekaralność oskarżonego same w sobie, w oderwaniu od okoliczności, nie mogą decydować o tym, ze oskarżony pozostając na wolności będzie przestrzegał porządku prawnego - powiedziała sędzia Rutkowska-Żebryk.

Ksiądz Zygmunt C. po ujawnieniu faktu prowadzenia samochodu po pijanemu został odwołany przez biskupa z funkcji proboszcza w Osiekach.

Polub WP Wiadomości
ycipk-6fs5t5
ycipk-6fs5t5