Kąpiel z... kaloryfera

Pan Tadeusz, emeryt z Górnej, martwi się... poprawą pogody. Dlaczego? Bo kaloryfery w jego mieszkaniu są coraz chłodniejsze, a mężczyzna z nich... czerpał wodę do mycia. To jego sposób na zmniejszenie opłat za wodę. Takich lokatorów jak pan Tadeusz, nie zważających na ryzyko poparzenia się lub zalania mieszkania, są w Łodzi tysiące. Metr sześcienny ciepłej wody kosztuje ponad dwadzieścia złotych.

Obraz
Źródło zdjęć: © EI

Pan Tadeusz już dawno wymyślił sposób na zredukowanie opłat za wodę. Po prostu odkręca zawór odpowietrzający przy grzejnikach i leje wodę do wiadra. A wodomierz w łazience wskazuje zerowe zużycie.

– Metr sześcienny ciepłej wody kosztuje ponad 20 złotych. To dla mnie za drogo – tłumaczy powody oszustwa.

Jego sąsiadka chodzi z kolei na targowisko przy klubie „Tęcza” i tam z ogólnodostępnego kranu nalewa wodę do 5-litrowych baniek. Za darmo, a wystarcza na cały dzień.

Również pani Krystyna z ul. Paderewskiego myje się wodą z grzejnika, która – sprawdziliśmy – jest prawie tak samo czysta jak ta z kranu.

Inna lokatorka, z Widzewa Wschodu, korzysta z kolei z tego, że mieszkania w jej bloku nie mają indywidualnych liczników gazowych i każdy płaci średnią opłatę. Wodę do kąpieli grzeje więc... na gazie. Płacą za to wszyscy sąsiedzi.

– Nikogo za rękę nie złapałem, ale są bloki, w których częściej niż w innych trzeba uzupełniać wodę w instalacji ciepłowniczej – mówi Grzegorz Swiryd, prezes spółki „Dom” zarządzającej budynkami na Górnej. – W rezultacie płacą za to wszyscy lokatorzy. Ale już niczemu się nie dziwię po tym, jak moi pracownicy w jednym z mieszkań zauważyli wannę pełną brudnej wody po kąpieli, której używano do spłukiwania ubikacji!

W spółdzielni mieszkaniowej na Retkini doszło do innego fenomenu: każdy z lokatorów ma wodomierz, ale suma odczytów jest mniejsza niż wynika ze wskazań głównego wodomierza.

– Co miesiąc znika basen wody i nie wierzę, że to są naturalne ubytki – denerwuje się prezes spółdzielni. Której? Nie ujawni, bo lokatorzy nie wybiorą go na drugą kadencję. – Jestem pewien, że lokatorzy kradną wodę. A że rachunek wodociągom i tak trzeba zapłacić, za złodziei płacą wszyscy uczciwi.

Prezes opowiada jednak jeszcze o innych sposobach oszukiwania.

– Lokatorzy wykorzystują nieszczelne zawory i podstawiają wiadra pod kran. Tego, co wykapie, wodomierz nie zarejestruje, jest więc darmowa woda na gotowanie – opowiada. – U rekordzistów wodomierz nie wykazuje zużycia ciepłej wody, a zimnej spada do metra sześciennego miesięcznie.

Lokatorzy kradną, bo są biedni i nie bardzo obchodzi ich, że za oszczędności płacą sąsiedzi.

Krzysztof Zając

Wybrane dla Ciebie
Trzęsienie ziemi w Norwegii. Epicentrum w okolicy Oslo
Trzęsienie ziemi w Norwegii. Epicentrum w okolicy Oslo
Banda złodziei i hipokrytów. Sikorski uderza po alarmie Magyara
Banda złodziei i hipokrytów. Sikorski uderza po alarmie Magyara
"Zamordowani". Mocne słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego
"Zamordowani". Mocne słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego
Tusk skomentował próbę zamachu na Trumpa
Tusk skomentował próbę zamachu na Trumpa
To on strzelał na gali. Kim jest Cole Tomas Allen?
To on strzelał na gali. Kim jest Cole Tomas Allen?
Trump wstał i komentuje. Tak odniósł się do próby zamachu
Trump wstał i komentuje. Tak odniósł się do próby zamachu
Światowi liderzy reagują po strzelaninie. Kolejne komentarze
Światowi liderzy reagują po strzelaninie. Kolejne komentarze
Netanjahu o ataku na Donalda Trumpa. Taki napisał post
Netanjahu o ataku na Donalda Trumpa. Taki napisał post
Kraj NATO pod presją obcych wywiadów. Wojskowy ostrzega
Kraj NATO pod presją obcych wywiadów. Wojskowy ostrzega
Relacja dziennikarza TVN. "Parędziesiąt metrów ode mnie"
Relacja dziennikarza TVN. "Parędziesiąt metrów ode mnie"
Nowe informacje ws. ataku na przyjęciu z Trumpem. Prokurator zabrał głos
Nowe informacje ws. ataku na przyjęciu z Trumpem. Prokurator zabrał głos
Radiowóz dachował pod Kielcami. Winna sarna
Radiowóz dachował pod Kielcami. Winna sarna