"Mamy przyrzeczenie premiera Kalinowskiego, że przyjedzie specjalnie do województwa wielkopolskiego po zaplanowanym na wtorek 11 lutego posiedzeniu rządu. Posiedzenie to ma być poświęcone m.in. sytuacji w rolnictwie. Ufajmy, że premier przyjedzie z informacją taką, która będzie korzystna dla producentów trzody chlewnej" - powiedział w środę PAP wojewoda wielkopolski Andrzej Nowakowski.
W środę wojewoda spotkał się ze związkowcami z NSZZ "Solidarność RI", samorządowcami z protestujących gmin oraz członkami Związku Kółek i Organizacji Rolniczych.
Wojewoda poinformował przedstawicieli protestujących rolników o ostatnich decyzjach rządu w sprawie uruchomienia interwencyjnego skupu żywca wieprzowego w wysokości 150 tys. ton oraz o podjęciu decyzji o dotacji do eksportu ok. 41 tysięcy ton wieprzowiny.
"Niestety nie możemy powiedzieć po jakiej cenie będzie prowadzony ten skup, chcielibyśmy, żeby było to 3 złote i 30, 50 groszy, ale decyzja w tej sprawie należy do rządu. Ja nie mogę podać żadnej ceny" - dodał wojewoda.
Przekazane przez niego informacje zostaną przekazane blokującym drogi rolnikom. Nikt ze środowych rozmówców wojewody nie chciał podejmować decyzji w imieniu protestujących co do dalszych losów rolniczej akcji.
"Sytuacja na wsi jest dramatyczna, może dojść do tego, że rolnicy nie będą płacili podatku rolnego, a to może spowodować paraliż w funkcjonowaniu gmin wiejskich, może zabraknąć pieniędzy np. na szkolnictwo" - powiedział po spotkaniu z wojewodą wójt Łubowa Andrzej Łozowski.
W całej Wielkopolsce od poniedziałku trwają rolnicze blokady i protesty. Każdego dnia rolnicy organizują ponad trzydzieści protestów, w których biorą udział prawie trzy tysiące osób.
Rolnicy domagają się podniesienia cen skupu żywca wieprzowego, zwiększenia dopłat do mleka, odrzucenia weta prezydenta w sprawie biopaliw oraz rzetelnej informacji o Unii Europejskiej. (mag)