Justyna Kowalczyk pożegnała męża. Mowa pogrzebowa rozrywa serce
Podczas uroczystości pogrzebowej po śmierci Kacpra Tekielego, jego żona Justyna Kowalczyk-Tekieli wygłosiła wzruszającą mowę. Olimpijka opublikowała treść przemówienia w swoich mediach społecznościowych. Wspomniała w niej o ważnych i poruszających momentach w ich wspólnym życiu.
02.06.2023 | aktual.: 02.06.2023 12:50
30 maja odbyło się ostatnie pożegnanie męża Justyny Kowalczyk, Kacpra Tekielego, który zginął tragicznie w trakcie wyprawy górskiej w Alpach. Kowalczyk podczas pogrzebu przyznała, że mimo dramatycznych okoliczności, jest pełna wdzięczności za to, że była żoną tak wyjątkowego człowieka. Stwierdziła, że była szczęściarą, dlatego że mogła towarzyszyć Kacprowi w jego życiu i podróżach.
- To wczoraj chciałam przekazać wszystkim, którzy przyszli pożegnać mojego Kacperka - napisała Justyna Kowalczyk na swoim facebookowym profilu po pogrzebie jej tragicznie zmarłego męża.
Olimpijka w poruszającym tekście opowiedziała o tym, jakim człowiekiem, mężem i ojcem był Tekieli. Wspomniała o słodko-gorzkim momencie, kiedy przebywała z nowonarodzonym dzieckiem w szpitalu. Mimo pandemicznych obostrzeń Tekieli starał towarzyszyć swojej żonie i synowi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Kowalczyk żegna męża. "Wiedział, że odchodzi bardzo kochany"
- Przyjeżdżał do szpitala każdego kolejnego dnia, stał pod balkonem i z czwartego piętra rozmawiałam z nim przez telefon - powiedziała Kowalczyk.
Kowalczyk przyznała, że z mężem od tematu śmierci nie uciekali. - To były trudne rozmowy, ale szczere i świadome. Hugo pojawił się na świecie dlatego, że mój Kochany Mąż był pewien, że nie tylko dam sobie w każdej sytuacji radę, ale i na ile się da zrekompensuję stratę - wyznała.
"Jeśli miał ten ułamek sekundy, by zrozumieć co się dzieje, wiedział, że odchodzi bardzo kochany" napisała Justyna Kowalczyk o tragicznym momencie śmierci jej męża w górach.
Justyna Kowalczyk-Tekieli podziękowała również bliskim i fanom za słowa wsparcia. Otrzymała "ocean miłości i wsparcia".
- Moja cała Rodzinko, Trenerze, Pawle, Aniu, Kasiu, Dawidzie, Patryku: Wy wiecie 🖤 - dodała.
Kacper Tekieli zaginął w Alpach w środę (17 maja), a w czwartek odnaleziono jego ciało. 38-latek zmarł w lawinie podczas zejścia ze szwajcarskiego szczytu Jungfrau (4158 m n.p.m.).