Jest decyzja KE ws. Polski. Timmermans: Polska nie zostawiła nam wyboru

KE zdecydowała o uruchomieniu art. 7.1 traktatu UE wobec Polski. Komisja wyśle wniosek do krajów unijnych o uznanie Polski za kraj, w którym istnieje "wyraźne ryzyko poważnego zagrożenia dla praworządności".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Frans Timmermans ogłosił decyzję Komisji Europejskiej ws. Polski
Frans Timmermans ogłosił decyzję Komisji Europejskiej ws. Polski (East News, Fot: AP/EAST NEWS)
WP

- Nasze troski jeśli chodzi o Polskę pogłębiły się. Cała struktura sądownictwa jest naruszona. W ciągu ostatnich dwóch lat sytuacja pogorszyła się - powiedział Frans Timmermans po debacie. Stwierdził, że cały czas KE jest gotowa do dialogu z Polską.

Dodał, że zdaje sobie sprawę, że będzie to komentowane jako atak na Polskę.

WP

Prócz decyzji o uruchomieniu art. 7 jest też pozew do unijnego Trybunału za ustawę o sądach powszechnych.

"Komisja Europejska podejmuje działania, aby bronić praworządności w Europie. W wyniku reformy sądownictwa w Polsce sądy zostają podporządkowane kontroli politycznej rządzącej większości. Brak niezależności sądów rodzi poważne wątpliwości, czy prawo UE jest skutecznie stosowane – począwszy od ochrony inwestycji po wzajemne uznawanie decyzji w tak różnych dziedzinach, jak spory o przyznanie opieki nad dzieckiem czy wykonywanie europejskiego nakazu aresztowania" - brzmi komunikat Komisji Europejskiej.

"Komisja wydała dzisiaj również uzupełniające (czwarte) zalecenie w sprawie praworządności, w którym wyraźnie określiła, jakie działania może jeszcze podjąć Polska, aby zaradzić obecnej sytuacji. Jeśli władze polskie wdrożą zalecane działania, Komisja jest gotowa, w ścisłej konsultacji z Parlamentem Europejskim i Radą, ponownie rozważyć uzasadniony wniosek" - czytamy.

WP

Teraz praworządnością w Polsce zajmą się ministrowie ds. europejskich. Komisja wezwała władze polskie do rozwiązania wskazanych problemów w terminie trzech miesięcy i do poinformowania Komisji o podjętych w tym celu krokach.

- Polska dla mnie jest członkiem #UE, bez którego Unia nie może istnieć - zapewnił Frans Timmermans.

Jakie działania może podjąć Polska?

W dzisiejszym zaleceniu wyraźnie określono, jakie działania muszą podjąć polskie władze, aby odpowiedzieć na te zastrzeżenia. Władze polskie wzywa się do:

WP

- zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, tak aby nie stosowano obniżonego wieku emerytalnego wobec obecnych sędziów, zniesiono swobodę decyzyjną Prezydenta odnośnie do przedłużania kadencji sędziów Sądu Najwyższego, a także wyeliminowano postępowanie na podstawie skargi nadzwyczajnej, dające możliwość ponownego otwarcia spraw, w których prawomocny wyrok zapadł wiele lat temu;

- zmiany ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, tak aby nie przerywano kadencji sędziów-członków Rady oraz zapewniono, aby nowy system gwarantował wybór sędziów-członków przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego;

- zmiany lub wycofania ustawy o ustroju sądów powszechnych, w szczególności wyeliminowania nowych uregulowań dotyczących wieku emerytalnego sędziów, w tym swobody decyzyjnej Ministra Sprawiedliwości do przedłużania kadencji sędziów oraz wyznaczania i odwoływania prezesów sądów;

- przywrócenia niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego przez zapewnienie, aby Prezes i Wiceprezes byli wybierani zgodnie z prawem oraz aby wyroki Trybunału były publikowane i w całości wykonywane;

- powstrzymania się od działań i oświadczeń publicznych, które podważają legitymację wymiaru sprawiedliwości.

WP

"To jest jedynie pretekst"

W trakcie debaty wiceszef KE Frans Timmermans zaznaczył, że nie ma żadnych różnic między premier Szydło a premierem Morawieckim w sprawie podejścia do kwestii praworządności.

- Polskie sądy to jedynie pretekst KE. Prawdziwym powodem jest stanowisko polskiego rządu – które zostało obiecane obywatelom – odnośnie przymusowej relokacji uchodźców. Nie ugniemy się, będziemy walczyć - mówił w Telewizji Republika europoseł Ryszard Czarnecki z Prawa i Sprawiedliwości.

WP

"Odpowiedzialność ponoszą politycy PO"

- Jesteśmy dzieckiem do bicia, bo ślepo nie podporządkowujemy się poleceniom. Za uruchomienie art. 7 ponoszą odpowiedzialność politycy PO. To nie jest artykuł, który uderza w PiS, ale może uderzać w Polskę - odniosła się do decyzji Beata Mazurek.

Decyzję skomentował Borys Budka: "Wyłączną odpowiedzialność za ewentualne uruchomienie art. 7 ponosi antyeuropejski rząd PiS i prezydent Andrzej Duda. Ich postępowanie godzi w polską rację stanu. Poniosą za to konsekwencje przed Trybunałem Stanu".

"Komisja Europejska uruchomiła art. 7. Pierwszy raz w historii. I właśnie w stosunku do Polski, za łamanie podstawowych wartości UE jakimi jest poszanowanie praworządności i demokracji. Smutne" - napisała na Twitterze Katarzyna Lubnauer.

Zbigniew Ziobro natomiast stwierdził, że przyjmuje decyzję ze spokojem. - To polityka - dodał.

Zobacz także, co Timmermans mówił o Kataloni. "Utrzymanie rządów prawa niekiedy wymaga użycia siły"

WP
WP