WP
Polska Głos WielkopolskiZamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
22-12-2004 (07:05)

Jeremiasz Barański "Baranina" - ćwierć wieku w służbie SB i milicji

Kiedy Jeremiasz Barański, znany jako
"Baranina", w tajemniczych okolicznościach zmarł w celi
wiedeńskiego aresztu, wydawało się, że wszystkie szczegóły jego
przestępczej kariery są bardzo dobrze znane. Pewnie były, ale
milicjantom i służbie bezpieczeństwa, z którą "Baranina" bardzo
wcześnie zaczął współpracę - pisze "Głos Wielkopolski".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

22 lutego 1974 roku milicjanci z Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Gospodarczej ówczesnej Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Poznaniu uzyskali informację, że właściciel gospodarstwa ogrodniczego Alfons C. w jednej z miejscowości koło Szamotuł handluje walutami oraz pośredniczy w przemycie dzieł sztuki. Handlarza podano bacznej obserwacji.

Wkrótce okazało się, że do Szamotuł dość często przyjeżdża Jan R. z Warszawy i obywatel Królestwa Szwecji, Leszek K. Milicjanci zdecydowali się odwiedzić pana Alfonsa. Przesłuchanie w komendzie MO przy ulicy Kochanowskiego było bardzo owocne. To właśnie wówczas wypłynęło nazwisko Jeremiusz Barański (takiej pisowni imienia używał "Baranina" w licznych pismach do sądu i prokuratury, dopiero potem w Warszawie stał się Jeremiaszem).

Urodził się 23 listopada 1945 roku w Sopocie, a mieszkał w Poznaniu przy ulicy Marii Magdaleny. Początkowo, późniejszemu "Baraninie" zarzucono, że oszukał szamotulskiego ogrodnika, przywłaszczając sobie powierzone mu na przechowanie 500 złotych monet. Jednak bardzo szybko "Leszkowi" - bo takim pseudonimem posługiwał się wówczas Barański - postawiono zarzut znacznie cięższego kalibru.

WP

Pan Alfons rzeczywiście był nie tylko ogrodnikiem. Milicjantom opowiedział, że podczas zakupu od pewnego mieszkańca Warszawy obrazu Chagalla "Rapsodia Wileńska", wartego 800.000 ówczesnych złotych, dał w zastaw pięćset złotych pięciorublówek. W dość niezrozumiały sposób tłumaczył, że pieniądze te "na przechowanie" przekazał "Leszkowi", który zwyczajnie je sobie przywłaszczył. Obraz został sprzedany obywatelowi Szwecji i nielegalnie wywieziony z kraju. Dla zabezpieczenia innej transakcji ogrodnik dodatkowo wręczył "Baraninie" dwa złote zegarki "Schaffausen" i "Glasshfite", których obdarowany także nigdy nie zwrócił.

Milicji nie zadowoliły takie wyjaśnienia, a "przyciśnięty" do muru pan Alfons przyznał, że tak naprawdę to "Baranina" wraz z kolegą wpadł podczas jego rozmów ze sprzedającym mu obraz Janem R. Używając argumentu "gazrurek" napastnicy zabrali złote monety leżące na stole. W tej sytuacji Barańskiemu zmieniono zarzut: zamiast przywłaszczenia złotych monet zarzucono mu ich kradzież podczas rozboju. (PAP)

Polub WP Wiadomości
WP
WP