Trwa ładowanie...
d1r6vw8
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Jarosław Kaczyński przed Pałacem Prezydenckim

"Obrońcy krzyża" znów pojawili się przed Pałacem Prezydenckim. Przynieśli ze sobą krzyż i transparenty. Uniemożliwili policji ustawienie ogrodzenia z barierek na chodniku. Doszło do przepychanek, podczas których potłuczono większość ustawionych tam zniczy. W warszawskiej archikatedrze pw. św. Jana Chrzciciela zakończyła się już msza święta w intencji 96 ofiar katastrofy samolotu Tu-154M. Sprzed kościoła przed Pałac Prezydencki dotarł marsz pamięci w którym uczestniczył Jarosław Kaczyński. Przed Pałacem Kaczyński powiedział, że wciąż będzie dążył do ujawnienia prawdy. Tłum odpowiedział mu okrzykami "żądamy prawdy".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jarosław Kaczyński przed Pałacem Prezydenckim
(PAP)
d1r6vw8

W nabożeństwie w archikatedrze wzięło udział kilkaset osób; byli członkowie rodzin ofiar tragedii, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński. Kościół był pełen wiernych, ludzie zgromadzili się również na ulicy przed świątynią. - W obliczu istniejących w naszej ojczyźnie podziałów, wrogości, niezdolności do rozmowy i współpracy ze sobą, stoi przed nami, jako Kościołem, ogromna praca formacyjna. Powinniśmy słuchać Słowa Bożego, powinniśmy nieustannie modlić się, żebyśmy potrafili spierać się ze sobą merytorycznie - powiedział w homilii jezuita o. Zdzisław Wojciechowski.

Po mszy z archikatedry przed Pałac Prezydencki przeszedł "marsz pamięci". Brał w nim udział Jarosław Kaczyński. Kiedy zabrał głos, opowiedział o byłym działaczu "Solidarności", "dzielnym Edwardzie Mizikowskim", który "został dzisiaj przewrócony i poturbowany". - Nie wiemy, gdzie on jest, ale takie zdarzenia nie mają prawa się dziać w wolnej Polsce - powiedział prezes PiS. Tłum zaczął wtedy skandować: "Uwolnić Edwarda, uwolnić Edka". - Tak, Edka trzeba uwolnić - odpowiedział Jarosław Kaczyński.

Przed Pałacem brat zmarłego prezydenta mówił również: - Przyszliśmy tutaj, jak co miesiąc, w pochodzie procesyjnym, który zmierza w to miejsce, w którym Polacy oddawali cześć poległym. Polacy wspominali tych, którzy w jakiś niezwykły sposób wpisali się w ten straszliwy ciąg, jakim jest Katyń. Wiem, że być może pochód zostanie opisany jako faszystowska manifestacja - powiedział Kaczyński.

d1r6vw8

- My będziemy tu przychodzić po to, by bronić prawdy - kontynuował szef PiS, dodając, że przeprowadzono cały szereg operacji zmierzających do tego, aby przestano zajmować się katastrofą w Smoleńsku. Tłum odpowiedział mu okrzykami "żądamy prawdy".

Już wcześniej przed Pałacem Prezydenckim zgromadziło się kilkuset zwolenników krzyża i gapie. Ustawili się przed ogrodzeniem budynku, przy ok. dwumetrowym krzyżu, który przynieśli ze sobą.

"Obrońcy krzyża" uniemożliwili policji ustawienie pełnego ogrodzenia z barierek na chodniku przed Pałacem. Doszło do przepychanek, podczas których potłuczono większość ustawionych tam zniczy. Jedną z barierek zgromadzeni wynieśli na jezdnię przy Krakowskim Przedmieściu; policja nie interweniowała.

Zgromadzeni trzymali transparenty "Obudź się Polsko, mamy dość", "Jaki prezydent, taki patriotyzm". Skandowali m.in.: "Tu jest Polska, a nie Moskwa" i "Komorowski do Moskwy".

d1r6vw8

Porządku przed pałacem pilnują policjanci i strażnicy miejscy.

W połowie września krzyż, ustawiony 15 kwietnia przed pałacem w czasie żałoby po ofiarach katastrofy smoleńskiej, został przeniesiony do pałacowej kaplicy. W środę krzyż znów przeniesiono - tym razem do kościoła św. Anny, do kaplicy loretańskiej, gdzie jest pomnik katyński.

W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia zginęło 96 osób, które udawały się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Wśród ofiar byli m.in. prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria.

d1r6vw8

Podziel się opinią

Share

d1r6vw8

d1r6vw8
Więcej tematów