Jamroży na celowniku

Władysław Jamroży i Grzegorz Wieczerzak kilka
lat temu rządzili całą grupą PZU. Teraz obaj są na celowniku
wymiaru sprawiedliwości i... przestępców. Kilka tygodni temu
nieznani sprawcy splądrowali auto córki Jamrożego. Wkrótce potem
włamano się do samochodu jego zięcia - sprawcy rozpruli bagażnik i
zabrali dokumenty, które chwilę wcześniej przekazała mu córka
Jamrożego. Ktoś włamał się także do domu jej znajomego - pisze
"Życie Warszawy".

Zginął m.in. komputer z zapisaną na twardym dysku skargą do Trybunału w Strasburgu na przedłużający się areszt byłego prezesa. To nie koniec. Na początku maja poważnemu wypadkowi samochodowemu w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego uległa żona Jamrożego. Jest unieruchomiona, a lekarze stwierdzili u niej obrzęk mózgu i połamane kręgi. Rehabilitacja potrwa na pewno ponad pół roku - informuje dziennik.

"Nie było świadków wypadku"- mówi podinsp. Witold Kozicki, rzecznik prasowy łódzkiej policji. Tymczasem Jamroży, chory na stwardnienie rozsiane, cały czas siedzi w więzieniu. Za kratki trafił w maju 2002 r. Powodem aresztowania były stwierdzone przez prokuraturę malwersacje finansowe podczas zakupu nieruchomości przez PZU. Proces rozpoczął się w 14 kwietnia tego roku. Tydzień temu sąd zdecydował o przedłużeniu aresztu do sierpnia - podaje gazeta.

Nie pomogły nawet poręczenia składane przez wrocławskiego kardynała Henryka Gulbinowicza. "Zobowiązuję się dopilnować, aby podejrzany stawiał się na każde wezwanie" - zapewniał sąd i prokuraturę kardynał Gulbinowicz. Sensu w dalszym przetrzymywaniu w areszcie Władysława Jamrożego nie widzi też profesor Andrzej Rzepliński, znany obrońca praw człowieka. "Ten areszt w mojej ocenie trwa już wystarczająco długo" - mówi nam prof. Rzepliński. "Dowody w tej sprawie znajdują się w aktach, toczy się proces i raczej nie ma potrzeby nadal go trzymać w areszcie" - dowodzi - informuje "Życie Warszawy".

Jego zdaniem, sąd może skorzystać z innej formy kontroli oskarżonego: na przykład odebrać mu paszport, nałożyć obowiązek meldowania się na policji oraz wysoką kaucję. Takie stanowisko nie przekonuje jednak sędziów. "Skoro pan Jamroży w dalszym ciągu siedzi w areszcie, oznacza to, że dla sądu wymienione okoliczności nie mają znaczenia" - ucina sędzia Wojciech Małek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie - pisze gazeta. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Maksymalne ceny paliw w piątek. Stawki wzrosły
Maksymalne ceny paliw w piątek. Stawki wzrosły
Działo się w nocy. Trump liczy na udział Putina w G20
Działo się w nocy. Trump liczy na udział Putina w G20
Amerykański żołnierz obstawił upadek Maduro. Wykorzystał tajną wiedzę
Amerykański żołnierz obstawił upadek Maduro. Wykorzystał tajną wiedzę