J.Kaczyński: wiedziałem, że Niesiołowski mnie nie pozwie
Jarosław Kaczyński, proszony o komentarz do oświadczenia Stefana Niesiołowskiego, który zapowiedział, że nie poda go do sądu - prezes PiS powiedział, że "nie czuje ulgi". Jarosław Kaczyński powiedział kilka dni temu, że Niesiołowski "sypał" w śledztwie.
- Nie miałem żadnych wątpliwości, co do tej sprawy, bo przecież to byłoby tylko publiczne rozpatrywanie tego niedobrego momentu w życiu wicemarszałka Niesiołowskiego - zaznaczył prezes PiS.
Jarosław Kaczyński powtórzył, że jest przywiązany do tradycji w której "sypanie" w śledztwie jest czymś "w najwyższym stopniu nagannym". - Człowiek, który się tego dopuścił, powinien w dalszym życiu wykazywać skrajną skromność, jeżeli w ogóle decyduje się na udział w życiu publicznym, to zawsze o tym swoim grzechu pamiętać - powiedział.
- Pan Niesiołowski nie tylko nie pamięta, ale można powiedzieć zachowuje się tak, jakby był trzykrotnie skazany na karę śmierci, za każdym razem spokojnie wysłuchiwał wyroku i nigdy w życiu niczego w śledztwie nie powiedział. I to jest rzecz niedopuszczalna - uważa J. Kaczyński.