Izraelski atak w Syrii. Zbombardowali budynek w Damaszku
Izraelskie lotnictwo przeprowadziło atak na budynek w Damaszku. Tel Awiw twierdzi, że mieściła się tam siedziba Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu.
Celem ataku - jak poinformowała agencja Reutera, powołując się na źródła w syryjskich służbach bezpieczeństwa - miał być Palestyńczyk. Jak podała agencja AP, w budynku mieszkać miał Zijad Nakhale, sekretarz generalny Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu.
Zdaniem członka Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu, dom od lat był pusty, a Nakhale nie przebywa w Syrii. (Panuje pogląd, że Nakhale, uważany za bardzo bliskiego władzom Iranu, kursuje między Libanem, Iranem i Syrią).
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Pierwsza taka wizyta Putina od dawna. Pojawił się bez garnituru
Na razie nie ma informacji, czy ktoś został poszkodowany w ataku izraelskiego lotnictwa.
"Islamskiego terroryzmu nie chroni immunitet"
Palestyński Islamski Dżihad, choć mniej liczny od Hamasu, jest jednym z ugrupowań terrorystycznych najbardziej liczących się w Strefie Gazy.
Atak izraelskich sił powietrznych na Damaszek jest częścią szerszej strategii Izraela, mającej na celu przeciwdziałanie działalności terrorystycznej wymierzonej w państwo żydowskie. - Gdziekolwiek organizowana jest wymierzona w Izrael działalność terrorystyczna, tam ekstremistyczny, islamistyczny przywódca (tymczasowy prezydent Syrii Ahmed al-Szara) zobaczy na niebie nasze lotnictwo, uderzające w cele terrorystów - podkreślił minister obrony Izraela, Israel Kac.
- Islamskiego terroryzmu nie chroni immunitet ani w Damaszku, ani nigdzie indziej - dodał minister Kac.