Iran przygotowuje grunt pod negocjacje. Postawił jeden warunek
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian polecił swojemu ministrowi spraw zagranicznych Abbasowi Aragcziemu przygotowanie gruntu pod rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi. Podkreślił, że mają być to "uczciwe i sprawiedliwe negocjacje"
Najważniejsze informacje:
- Prezydent Iranu polecił ministrowi Abbasowi Aragcziemu dążenie do "uczciwych i sprawiedliwych negocjacji" z USA.
- Teheran uzależnia rozmowy od stworzenia atmosfery pozbawionej gróźb.
- To pierwszy wyraźny sygnał gotowości władz Iranu do udziału w rozmowach organizowanych przez Turcję.
"Biorąc pod uwagę prośby przyjaznych krajów regionu o zareagowanie na propozycję prezydenta USA dotyczącą rozmów, poleciłem ministrowi spraw zagranicznych przygotowanie gruntu pod sprawiedliwe i uczciwe negocjacje, o ile pojawi się atmosfera wolna od gróźb i nieuzasadnionych oczekiwań" – napisał Pezeszkian.
Pezeszkian zaznaczył też, że rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi powinny być kontynuowane, by zabezpieczyć interesy narodowe. To pierwszy wyraźny sygnał gotowości władz Iranu do udziału w procesie, który miałyby współorganizować władze Turcji. Wcześniej źródła tureckie doniosły, że Ankara stara się doprowadzić do spotkania specjalnego wysłannika administracji USA Steve'a Witkoffa z irańskimi przywódcami.
Arabski dyplomata powiedział anonimowo agencji AP, że toczyły się dyskusje na temat zorganizowania spotkania krajów muzułmańskich ze Stanami Zjednoczonymi i Iranem. Agencja zwraca również uwagę na rosnącą rolę Turcji jako potencjalnego mediatora w regionie. To państwo NATO, blisko związane z Zachodem, ale jednocześnie kulturowo i politycznie o wiele bliższe wielu państwom muzułmańskim niż pozostali członkowie sojuszu.
Równolegle mimo wcześniejszych gróźb prezydent USA Donald Trump sygnalizował gotowość do dialogu w sprawie programu nuklearnego Iranu. – W tej chwili do Iranu płyną nasze wielkie okręty i prowadzimy rozmowy z Iranem. Zobaczymy, jak to się potoczy – mówił podczas konferencji prasowej.
Waszyngton w ostatnich tygodniach wzmocnił obecność wojskową na Bliskim Wschodzie, a Iran ostrzegł, że w razie agresji odpowie atakiem na amerykańskie bazy w regionie. Ali Szamkani, doradca najwyższego przywódcy Alego Chameneia, zagroził również Izraelowi. – Jeśli USA zaatakują, z pewnością uderzymy w Izrael – oświadczył.
Portal Iran International informował, że rozmowy, na początku przez pośredników, mogłyby ruszyć już w piątek. – Byłoby świetnie, gdybyśmy mogli coś wypracować. A jeżeli nam się nie uda, prawdopodobnie wydarzą się złe rzeczy – mówił ostatnio Trump.
Źródło: PAP / AP