Irak bronią stoi

Około 650 tys. ton amunicji znajduje się w
tysiącach składów broni byłych irackich służb bezpieczeństwa -
napisał "International Herald Tribune". Dziennik
dodaje, że większość składów jest słabo bądź wcale nie strzeżona,
a zniszczenie całego irackiego arsenału zajmie wiele lat.

Problem jest znacznie poważniejszy niż Pentagon przyznawał jeszcze trzy tygodnie temu, kiedy wysocy rangą wojskowi zapewniali, że wszystkie znane składy broni w Iraku zostały zabezpieczone.

Powagę sytuacji ilustruje kaseta wideo przedstawiająca rozwaloną, nie strzeżoną iracką bazę lotniczą. Na taśmie nagranej w czerwcu przez załogę amerykańskiego śmigłowca jest kilka ogromnych hangarów bez dachów i niektórych ścian, dzięki czemu widać bomby i pociski złożone na wysokość kilku metrów.

Dwa miesiące później w to miejsce dotarli agenci FBI, podejrzewający, że mogła stamtąd pochodzić 225-kilogramowa bomba radzieckiej produkcji, użyta przypuszczalnie do ataku na biuro ONZ w Bagdadzie 19 sierpnia. Oni również byli zaskoczeni pozostawionymi bez opieki rzędami bomb.

W poniedziałek władze wojskowe poinformowały, że żołnierze wznieśli bariery i oznaczenia wokół składu i co jakiś czas patrolują okoliczne tereny, ale nadal nie ma stałej straży.

Podczas zeszłotygodniowego wystąpienia w Kongresie naczelny dowódca amerykański w regionie Zatoki Perskiej generał John Abizaid przyznał, że skala problemu jest ogromna._ "W Iraku jest więcej amunicji niż we wszystkich miejscach, w których byłem w życiu, jest ona niemożliwa do zabezpieczenia - powiedział. Chciałbym móc powiedzieć, że mamy wszystko pod kontrolą, ale nie mamy"_.

Wypowiedź Abizaida jest sprzeczna z zapewnieniami wysokich rangą urzędników Pentagonu z początku września, że "wszystkie znane irackie składy broni zostały zabezpieczone przez siły koalicji".

Władze wojskowe mało optymistycznie oceniają możliwości rozwiązania problemu. Armia ma dwie brygady, łącznie 6 tys. żołnierzy, i dwa bataliony ekspertów do niszczenia broni, kilkaset osób, zajmujących się zbieraniem, zabezpieczaniem i niszczeniem amunicji.

Nowe składy broni Amerykanie znajdują kilka razy w tygodniu. W miniony weekend na przykład żołnierze znaleźli dwa duże składy broni, w tym jeden w Tikricie, rodzinnym mieście Saddama, gdzie były 23 pociski ziemia-powietrze, ponad 400 granatów i ponad 450 kg materiałów wybuchowych.

Korpus Inżynieryjny armii pod koniec sierpnia podpisał wart 287 milionów dolarów kontrakt z czterema firmami, które mają przejąć długoterminową odpowiedzialność za zabezpieczenie i zniszczenie składów broni. Według armii, jej celem jest niszczenie 100 ton amunicji dziennie, ale - jak zaznacza dziennik - w takim tempie zniszczenie całego irackiego arsenału zajmie prawie 18 lat.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód