Inflacja w Rosji. Drastyczny wzrost ceny ogórków
Rosjanie zmagają się z gwałtownie rosnącymi kosztami życia. Choć oficjalne statystyki nie są alarmujące, realna inflacja zdaje się być nie do opanowania, a wielu obywateli zauważa znaczną różnicę między zarobkami a codziennymi wydatkami. Steve Rosenberg z BBC News zauważył, że np. ogórki w ciągu miesiąca podrożały aż o 42 proc.
Najważniejsze informacje:
- Oficjalne dane wskazują inflację na poziomie 5,6 proc., ale rzeczywiste odczucia konsumentów sugerują wyższe wartości.
- Ceny żywności dramatycznie wzrosły, szczególnie w mniejszych miejscowościach, co mocno obciąża budżety domowe.
- Ekonomiści upatrują przyczyn drożyzny w konfliktach zbrojnych i zwiększonych wydatkach wojskowych.
Jakie są realne koszty życia w Rosji?
Według danych Rosstatu inflacja na koniec 2025 r. wyniosła 5,6 proc., jednak wiele osób czuje znacznie wyższy wzrost cen. Prywatne opinie wskazują, że realna inflacja może wynosić nawet 14,5 proc. To szczególnie odczuwalne poza dużymi miastami, gdzie na żywność przeznacza się do 37,5 proc. dochodów. Dziennikarz Steve Rosenberg z BBC News zauważa, że w ciągu zaledwie jednego miesiąca ogórki podrożały aż o ponad 42 proc.
"Z dzisiejszych rosyjskich gazet: ceny ogórków w Rosji wzrosły o 42,85 proc. w ciągu miesiąca, rośnie liczba firm przynoszących straty, rosną zaległości płacowe, różnica między emeryturami a płacami rośnie" - napisał na X-ie.
W Moskwie udział wydatków na żywność wynosi 23,5 proc. dochodów. Porównując to do mniejszych miast, sytuacja staje się wyraźnie trudniejsza. Drożeje wszystko - od żywności i alkoholu, po rachunki za mieszkanie.
Co wpływa na wzrost cen?
Ceny w Rosji wzrastają z różnych powodów, m.in. z powodu podwyższania podatków i sezonowości. Kreml tłumaczy sytuację m.in. podniesieniem VAT z 20 do 22 proc. oraz oczekiwaniami spadku inflacji do 5 proc. Bank Rosji nadal utrzymuje wysokie stopy procentowe powyżej 16 proc., by próbować hamować ten wzrost.
Część ekonomistów jednak widzi główne przyczyny w zwiększonych wydatkach na zbrojenia i deficyt budżetowy wynoszący 73,4 mld dolarów, co prowadzi do sytuacji określanej jako "ściśnięta sprężyna", gdzie ceny nagle gwałtownie odbijają i rosną.
Źródło: Steve Rosenberg/X