Incydent w samolocie do Hongkongu. Pasażer próbował otworzyć drzwi
Podczas rejsu linii Cathay Pacific z Bostonu do Hongkongu pasażer usiłował otworzyć drzwi samolotu. Przewoźnik potwierdza, że w trakcie lotu musiała interweniować załoga, ale w rezultacie samolot bezpiecznie wylądował.
Najważniejsze informacje:
- Pasażer próbował otworzyć drzwi podczas lotu z Bostonu do Hongkongu.
- Samolot linii Cathay Pacific wylądował bezpiecznie, nikt nie ucierpiał.
- Mężczyzna z Chin kontynentalnych został zatrzymany przez policję.
Podczas trwającego rejsu z Bostonu do Hongkongu, jeden z pasażerów zaczął mocować się z drzwiami maszyny. Mężczyzna najwyraźniej zamierzał je otworzyć.
"Nasza załoga natychmiast zareagowała na tę sytuację, sprawdziła drzwi, by upewnić się, że są bezpiecznie zamknięte oraz zgłosiła incydent odpowiednim władzom i policji" - poinformowała hongkońska linia Cathay Pacific. Samolot zakończył lot bezpiecznym lądowaniem, a żadna osoba na pokładzie nie ucierpiała.
Jak przebiegła interwencja załogi?
Załoga linii Cathay Pacific wykazała się szybką reakcją w obliczu zagrożenia. Nierozważny pasażer został powstrzymany. Po upewnieniu się, że drzwi są zamknięte, a sytuacja jest bezpieczna, wszczęto alarm i przeprowadzono odpowiednie procedury. "Incydent został zgłoszony odpowiednim władzom i policji" - dodano w oświadczeniu linii.
Według dziennika "South China Morning Post", sprawcą zamieszania był 20-letni mężczyzna z Chin kontynentalnych. Po wylądowaniu w Hongkongu został zatrzymany przez tamtejszą policję pod zarzutem naruszenia zasad bezpieczeństwa lotniczego.
Przeczytaj również: Mówią o nich "klub państw problemowych". Jest głos sprzeciwu z Czech
Źródło: RMF24